Strona główna » Te nazwy kogoś zabiją

Te nazwy kogoś zabiją

przez PS

Czy nazwa ulicy może doprowadzić do śmierci? Tak uważa Robert Górski radny z Zielonej Góry.

Za każdym razem, gdy radni w Zielonej Górze nadają nazwę jakiejś ulicy, Robert Górski, radny z klubu Zielona Razem, przestrzega, że system nazywania ulic jaki przyjęto w mieście, doprowadzi do tragedii. Tym razem pojawiła się uchwała z nazwą ul. Ochla-Bławatka. 

– Można się śmiać, ale podam wam przykład sprzed dwóch tygodni – powiedział radny, który jest lekarzem pogotowie. – Ktoś wezwał pogotowie ratunkowe do półrocznego dziecka, do stanu zagrożenia życia, na ul. Różaną. Dzięki temu, że jestem z tego okręgu, gdzie jest ul. Różana bez przedrostka, to wiedziałem, że nie ma tam takiego numeru domu, jaki został nam podany. Zadzwoniliśmy do wzywających i okazało się, że to jest Różana, ale na Łężycy. Osoby, które wzywały pogotowie, będąc w stresie pomylili się i nie podali tego przedrostka Łężyca-Różana. Tylko dzięki naszej trzeźwości umysłu i znajomości terenu pojechaliśmy do celu, a nie na Osiedle Zacisze. Już wcześniej opowiadałem o ul. Makowej w Ochli i na Jędrzychowie. Przykłady można mnożyć. Te przedrostki w końcu kogoś zabiją – ostrzegał radny. 

Kiedy przyłączono okoliczne gminy do Zielonej Góry, to żeby nazwy ulic się nie dublowały podjęto decyzję, że będą do nich dołączane przedrostki. Jest ul. Różna w Zielonej Górze i ul. Łężyca-Różna w Łężycy. 

Radny od dawna apeluje, żeby z przedrostków zrezygnować i każdej ulicy nadać unikatową nazwę.

Czytaj także: Utrudnia czy ułatwia? https://regionalna24.pl/utrudnia-czy-ulatwia/

– Wiem, że może być to bolesne, ale nie tak jak ktoś kiedyś straci życie i kiedyś być może będę miał smutną opowieść, jak pogotowie, straż, czy policja nie dojechały do zdarzenia, bo pojechały w przeciwnym kierunku – przekonywał. 

Rewolucja byłaby zbyt kosztowna 

Radni szukali rozwiązania tego problemu. Jacek Budziński (PiS) proponował, żeby przeszkolić dyspozytorów, żeby pytali zgłaszających o dokładną nazwę ulicy. R. Górski tłumaczył, że jest to trudne, bo dyspozytorzy na 112 siedzą w Gorzowie Wlkp. i jest tam spora rotacja, a często jak ich brakuje, to zgłoszenia przejmują dyspozytorzy z Kielc, czy Poznania. J. Budziński proponował kampanię informacyjną dla mieszkańców w biuletynie wydawanym przez prezydenta. Miałaby ona dotyczyć tego, żeby pouczyć ich, że mają zgłaszać pełne nazwy ulic.

Bożena Ronowicz (PiS) proponowała, żeby od tej sesji dawać tylko unikatowe nazwy. – Zlikwidujmy przedrostek Ochla przed Bławatka, skoro ul. Bławatka jest unikatowa – powiedziała radna. 

– Nie wiem, czy to dobry moment na taką rewolucję 30 sekund przed głosowaniem – zauważył Adam Urbaniak przewodniczący rady. 

Inną radę miał Andrzej Chłopek, radny KO, który proponował, żeby nie robić rewolucji i przy nazywaniu nowych ulic nie rezygnować z przedrostków, ale dodawać do nich nazwę, której w mieście ani w innych sołectwach nigdzie jeszcze nie ma. Tak jak w przypadku „Bławatka”.    

Czytaj także: Były prezydent stanie przed sądem https://regionalna24.pl/byly-prezydent-stanie-przed-sadem/

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz