Część ustąpiła, część wciąż walczy. Szpital zarzeka się, że dyskryminacji nie było, ale decyzja należy do sądu. – Część pań jest
rzeczywiście bardzo zmęczona przedłużającą się sprawą. Musimy jednak
czekać na wyrok sądu – mówił nam po środowym (12.11.) posiedzeniu Sądu
Rejonowego w Żarach Dawid Stremecki, radca prawny, pełnomocnik pielęgniarek pracujących w 105. Szpitalu Wojskowym. 70 pielęgniarek do sądu Przypomnijmy. Cała sprawa jest pokłosiem procesów wytoczonych szpitalowi, którego do sądu podało
prawie 70 pielęgniarek z 300 tam zatrudnionych. Żądały wyrównania
wynagrodzenia, bo stanęły na stanowisku, że są dyskryminowane pod
względem płacowym z
powodu wykształcenia. W szpitalu wciąż pracują bowiem
pielęgniarki,
które wykształcenie zdobywały w czasach, gdzie prawo do wykonywania
zawodu dawało ukończenie tylko liceum
medycznego. W części ta grupa zrobiła
dwuletnią specjalizację. Jednak zarówno pielęgniarki po liceum, jak i
pielęgniarki specjalistki
otrzymują niższe wynagrodzenia od koleżanek z tytułem magistra. A – jak
zeznawały przed sądem – wykonują identyczną pracę. W kwietniu 2023 r.
pojawiły się w szpitalu formularze z nowymi zakresami obowiązków dla
osób z wykształceniem magisterskim. Wynikało z nich, że tylko one mogą się
zajmować szkoleniem nowych osób.
Pielęgniarki ze średnim wykształceniem zaprotestowały. Przekonywały, że one od
zawsze
także one to robiły. Już 13 tysięcy a nie 30 tysięcy We wrześniu ub. r. Sąd Rejonowy w Żarach uznał roszczenia dziewięciu pielęgniarek z
oddziału neurologii. Dotyczyły okresu od października 2022 r. do
kwietnia 2023 r., czyli około pół roku. Dla ośmiu z nich sąd zasądził po 13
tys. 874 zł, a dla jednej – 10 tys. 703 zł. Kwoty roszczeń były niższe od wcześniej zasądzanych w przypadkach innych
oddziałów, gdzie odszkodowania sięgały 30 tys. zł, bo przez pewien czas
na oddziale nie pracowała żadna pielęgniarka z wyższym wykształceniem,
więc nie było możliwości porównania wynagrodzeń.Ale ten wyrok po apelacji się nie utrzymał. Raz na jedną, raz na drugą stronęWyroki, które wydał żarski sąd w sprawach kolejnych oddziałów zostały przez szpital zaskarżone. Z różnym skutkiem. –
Część spraw jest zakończona. Dotyczy to podstawowej opieki zdrowotnej i
oddziału dermatologii. Pielęgniarki cofnęły powództwo już w pierwszej
instancji i zrzekły się roszczenia wobec szpitala. Od każdej z
pielęgniarek zasądzono zapłatę kosztów na rzecz szpitala -informuje Justyna Wróbel-Gądek, rzeczniczka szpitala. Inaczej rzecz się ma z oddziałem neurologii.- Po wyroku sądu uznającym w części roszczenie, szpital złożył apelację. Sąd Okręgowy
zmienił wyrok z I instancji i oddalił powództwa pielęgniarek w
całości, przyznając rację szpitalowi – dodaje J. Wróbel-Gądek. Pierwsze
rozpatrywane wyroki zostały przez Sąd Okręgowy w Zielonej
Górze uchylone i przekazane do ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy w
Żarach (dotyczą anestezjologii
i intensywnej terapii, chirurgii ogólnej, bloków operacyjnych chirurgii
i ortopedii oraz izby przyjęć w filii szpitala w Żaganiu) i zostały
połączone w jedną sprawę. – Po ostatnim wyroku, większość powódek zrzekła się roszczeń i pozwy zostały wycofane. W Sądzie Rejonowym w
Żarach aktualnie toczy się postępowanie dotyczące tylko kilku powódek – zapewnia J. Wróbel-Gądek. –
Sąd Okręgowy w większości przypadków rzeczywiście cofał sprawy do
pierwszej instancji, ze wskazaniem, że konieczne jest przesłuchanie
dodatkowych świadków. Tak jak w tym przypadku, gdzie chodzi o oddział
intensywnej terapii i kilka pań z bloku operacyjnego – dorzuca D.
Stremecki. Niekomfortowa sytuacjaJednym ze świadków podczas środowego posiedzenia był Mariusz Piwowarczyk, komendant szpitala.-
Odnosząc się do jego zeznań, merytorycznych informacji nie było. Trzeba
zaznaczyć, że komendant rozpoczął pełnienie funkcji po okresie, którego
dotyczą roszczenia – zastrzega D. Stremecki. – Obecność
komendanta szpitala podczas posiedzenia sądu wynikała z tytułu
pełnionej funkcji. Sytuacja nie jest
komfortowa dla żadnej ze stron – komentuje J. Wróbel-Gądek. – Materiał dowodowy został zgromadzony, zaplanowane są wystąpienie stron i być może będzie wyrok – dorzuca D. Stremecki. Kolejne posiedzenie sądu zaplanowane jest na 3.12.
