W chemię gospodarczą postanowił zaopatrzyć się 41-letni mężczyzna, który wybrał się do Biedronki w Żarach-Kunicach. Tyle że ani myślał o płaceniu, za to poturbował ochroniarza.
Do zdarzenia doszło 4.11. w Biedronce w żarskich Kunicach. Mężczyzna nie brał z półek niczego nadzwyczajnego, żadnych drogich alkoholi czy kaw. Ruszył w kierunku regału z chemią domową. Tylko że za to, co wziął, nie zamierzał zapłacić. W dodatku interweniującego ochroniarza odepchnął i uderzył z pięści w twarz.
– Andriy D. (41 l.), obywatel Ukrainy, usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej. Sąd Rejonowy w Żarach uwzględnił nasz wniosek i zastosował wobec niego areszt tymczasowy na okres 3 miesięcy – informuje Anna Zielińska, szefowa żarskiej prokuratury.
Posiedzenie w żarskim sądzie odbyło się w czwartek, 6.11. Sprawa jest poważna, bo grozi mu do 10 lat za kratkami.
Chcemy wiedzieć, co takiego wartościowego złodziej wynosił za pazuchą, że w desperacji pobił ochroniarza.
– Mężczyzna ukradł środki chemiczne o wartości kilkuset złotych. Był trzeźwy – wyjaśnia mł. asp. Damian Binecki z żarskiej policji.
– Były to między innymi tabletki do zmywarki – uściśla A. Zielińska.
Teraz, za kratami, będzie miał sporo czasu, żeby przemyśleć, czy było warto.