Wynagrodzenie prezydenta Marcina Pabierowskiego podskoczyło do 20 tys. 692 zł brutto. W okolicznych gminach są włodarze, którzy zarabiają więcej od niego.
Rada Miasta podniosła pensję Marcinowi Pabierowskiemu (KO), prezydentowi Zielonej Góry, na sesji pod koniec października, z wyrównaniem od lipca. Robert Kornalewicz, szef klubu Koalicji Obywatelskiej, wyliczał, że M. Pabierowski, na początku roku zarabia 12.617 zł netto, ale kiedy przekroczy 120 tys. zł dochodu, wtedy wskakuje na wyższy próg podatkowy (32 proc.) i zarabia 9.129 zł na rękę.
– Tyle zarobił w październiku. Prezydent podał mi przed chwilą wyciąg ze swojego konta – przekonywał R. Kornalewicz. Nikt nie weryfikował tych wyliczeń. Uwierzono mu na słowo. Dalej radny wyliczył, że podwyżka zatwierdzona przez radnych wyniesie 653 zł netto (na początku roku, kiedy prezydent ma 12-procentowy podatek), a po przekroczeniu 32-procentowego progu – 474 zł na rękę.

– Prezydent naszego miasta pracuje 7 dni w tygodniu 24 godziny na dobę, a jego uposażenie jest mniejsze niż kierowników jednostek miejskich mu podległych. W mojej ocenie nie jest to wynagrodzenie odpowiadające obowiązkom prezydenta 140-tysięcznego miasta. Gdyby to ode mnie zależało, to dałbym mu jeszcze większą podwyżkę, ale ustawodawca tak to uregulował – argumentował radny Kornalewicz.
Mniej niż prezydent Nowej Soli
Poprosiliśmy Urząd Miasta o wyliczenie, ile po podwyżce wyniesie wynagrodzenie M. Pabierowskiego. Podano nam następujące składniki: wynagrodzenie zasadnicze: 11 tys. 310 zł, dodatek funkcyjny – 3 tys. 650 zł, dodatek specjalny – 4 tys. 488 zł i wysługa lat (11 proc.) – 1 tys. 244,10 zł. Razem 20 tys. 692.10 zł. Przed podwyżką zarabiał 19 tys. 563 zł. Oczywiście są to kwoty brutto. Na nasze prośby, żeby przeliczyć, ile prezydent otrzymuje netto, urząd pozostał głuchy. Może dlatego, że te wyliczenia nijak by się miały z tym, co podawano na sesji.

Podobne wyliczenia z kapelusza podawano na sesji w Nowej Soli, kiedy podnoszono wynagrodzenie prezydent Beacie Kulczyckiej. Skarbnik Anna Rudnicka podała wtedy, że podwyżka 1.000 zł brutto, w rzeczywistości wyniesie 400 zł na rękę. Warto przy tej okazji zauważyć, że w obecnej sytuacji prezydent 30-tysięcznej Nowej Soli będzie zarabiała więcej (21 tys. 710 zł) od prezydenta 140-tysięcznej Zielonej Góry (20 tys. 692.10 zł).
Podwyżkę od radnych dostała też Izabela Bojko, wójt gminy Nowa Sól i jej miesięczna pensja przekroczy 20 tys. zł brutto.
Naczelnicy, kierownicy, sekretarz
Przy okazji spytaliśmy, ile zarabia się w otoczeniu M. Pabierowskiego. W jego urzędzie jest pięciu naczelników. Najwyższe wynagrodzenie na tym stanowisku wynosi 16 tys. 100 zł, najniższe – 11 tys. 976 zł. Zastępca naczelnika jest jeden i urząd nie zdecydował się podać jego wynagrodzenia. Kierowników jest 30. Najwyższe wynagrodzenie kierownika dochodzi do 18 tys. 37 zł, najniższe – do 10 tys. 79 zł. Zastępców kierownika jest sześciu. Ich wynagrodzenia wahają się od 10 tys. zł do 12,5 tys. zł. Oczywiście są to kwoty brutto.

Niedawno w urzędzie pojawił się nowy pracownik. To sekretarz Sławomir Wojciechowski, który porzucił pracę w Nowej Soli, żeby pracować w Zielonej Górze. Zarobi tam 18 tys. 600 zł brutto. Przysługuje mu telefon służbowy, ale nie ma co liczyć na służbowy samochód, czy ryczałt za dojazdy do pracy. Pamiętajmy jednak, że tej grupie przysługują tzw. „13”, których nie mają pracownicy z sektora prywatnego, a także nagrody, np. z okazji Dnia Samorządowca.
Czytaj także: Co ze spalarnią w Zielonej Górze? https://regionalna24.pl/co-ze-spalarnia-smieci-w-zielonej-gorze/