W tym sezonie kąpielisko H2Ochla odwiedziło 36,5 tys. osób mniej niż w ub. roku. Miasto pracuje nad zimową ofertą, planuje dobudować lodowisko.
Zielonogórski MOSiR poprosiliśmy o podsumowanie tego sezonu na kąpielisku H2Ochla. Odpisano nam, że sezon letni 2025, czyli od czerwca do końca września, odwiedziło łącznie 98 130 osób. Dla porównania w 2024 roku w analogicznym okresie z kąpieliska skorzystało 134 691 osób. Czyli w 2025 roku było aż o 36,5 tys. osób mniej. Ta frekwencja przełożyła się na przychody, które wyniosły w tym roku 1 mln 610 tys. zł. MOSiR nie ujawnił ile wyniosły przychody z H2Ohla w 2024 roku oszacował jednak, że roczny koszt utrzymania obiektu na 3,2 mln zł. To oznacza, że do interesu trzeba będzie dorzucić. W MOSiR słyszy się, że w tym sezonie była niesprzyjająca aura, stąd taki wynik.
Kompleks ma być w przyszłości rozbudowany o lodowisko. W najbliższych tygodniach ma być ogłoszony przetarg na jego wykonawcę. O inwestycję spytaliśmy MOSiR: „Planowana jest budowa otwartego, zadaszonego obiektu całorocznego o wymiarach tafli 30x60m, z funkcją lodowiska w sezonie zimowym oraz wrotkowiska w sezonie letnim” – odpisano nam.
Budowa ma się zacząć w przyszłym roku i zakończyć w 2027 roku. Prawdopodobnie obiekt zostanie włączony do kompleksu H2Ochla, bo ma powstać w jego sąsiedztwie. Miasto chce mieć nie tylko letnią ale też zimową propozycję dla mieszkańców, chociaż zapowiedź wrotkowiska brzmi jak rozszerzenie letniej oferty H2Ochla. Dla miłośników łyżew i hokeja to bardzo dobra wiadomość. Miasto od dwóch sezonów uruchamiało małe lodowisko w centrum miasta. Jednak niektórzy mieszkańcy widząc kolejki i tłumy potrafili wsiąść w samochód i pojechać na kryte lodowisko w Głogowie. Już niedługo nie będą musieli tego robić.