Rezerwy Budowlanych Lubsko udowadniają, że wiek to tylko liczba. W 3. kolejce żarskiej B-klasy młody zespół prowadzony przez Krzysztofa Matrunionka pokonał na własnym boisku Fax Bieniów 4:3.
Goście wyszli na prowadzenie już w 14. minucie po golu Wojciecha Kochanowskiego, ale szybko odpowiedział Jakub Miczke (20’). Po przerwie Budowlani przejęli inicjatywę – w 54. minucie do siatki trafił Kacper Rechul. Kiedy wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem, Bieniów przypomniał o sobie: Kamil Włodarczyk (70’) i Kamil Rowiński (75’) odwrócili wynik i zrobiło się 2:3.
Goście poczuli krew i zaczęli mocniej naciskać Budowlanych, którzy mieli ogromny problem z forsowaniem gęstych zasiek ustawionych przed bramką Faxu. Jednak to Budowalni zachowali w więcej sił i do nich należała końcówka. Najpierw w 86. minucie wyrównał Dawid Gajewski, a tuż przed końcowym gwizdkiem Andre Vinicius zapewnił Budowlanym zwycięstwo.
Drużyna z Lubska, złożona w większości z juniorów i juniorów młodszych, po trzech kolejkach ma komplet punktów i prowadzi w tabeli. Przed sezonem mało kto na nich stawiał, a dziś można śmiało mówić, że są największą niespodzianką rozgrywek.
-Nasz zespół to głównie młodzi chłopcy, ale w tym meczu pokazaliśmy, że nie boimy się żadnego rywala. Przyszło nam się zmierzyć z drużyną doświadczonych wyjadaczy, którzy od początku próbowali narzucić nam swój styl gry. Wiedzieliśmy jednak, że naszą siłą jest szybkość, determinacja i nieustępliwość. To był bardzo wyrównany pojedynek, w którym każdy z nas zostawił serce na boisku. W końcówce meczu, kiedy wynik był na styku, udało nam się zdobyć decydującą bramkę. Ostatecznie wygraliśmy 4:3-podsumował Bartosz Łobodziec.