„Meble już połamałem, nowy ład zrobić chcę. Tynk ze ścian już zdrapałem …” – śpiewał w Sławie lider zespołu Lady Pank.
Dni Sławy rozpoczęły się w piątek (6.08.). Największą atrakcją był koncert „Tańczących fontann” na plaży Sławskiego Centrum Kultury i Wypoczynku. Podświetlane fontanny uruchamiane były stopniowo, podnosząc się i opadając w rytm muzyki poważnej.
W sobotnie popołudnie w centrum miasta zebrał się tłum gapiów. Wszyscy z niecierpliwością czekali na korowód głównymi ulicami miasta Sławy. – Na Dni Sławy przyjechaliśmy z Wałbrzycha, ponieważ słyszeliśmy wiele dobrego o tej imprezie. Mamy zamiar bawić się cały dzień i skorzystać z każdej atrakcji – opowiadają Hanna i Jarosław Tumidajscy.
Korowód rozpoczęli motocykliści, którzy do Sławy zjechali na VII Zlot Motocyklowy. Następnie impreza przeniosła się na scenę główną przy plaży SCKiW. Cygańskie pieśni zagrał i zaśpiewał zespół Roma. Po nich gromkimi brawami powitano Roberta Janowskiego z zespołem. – Podobał mi się jego koncert. Śpiewał dwie godziny. W przerwach sypał kawałami. Trzy razy schodził ze sceny do ludzi, bawił się z nami – mówi Arleta Zatorska. Gwiazdą wieczoru był zespół Lady Pank. Zaśpiewał swoje największe przeboje, m.in. „Mój kawałek podłogi”. – Jestem pierwszy raz na takiej imprezie. Nie spodziewałam się, że tutaj będzie tak fajnie – mówi Bożena Woroch.
55
Poprzedni artykuł