Kożuchów cofnął się w czasie. Po mieście chodzą dworzanie, w fosie pojedynkują się rycerze. Tak mieszkańcy obchodzą święto swojego miasta.
Impreza tradycyjnie rozpoczęła się korowodem, który przeszedł ulicami Kożuchowa. W tym roku przewodzili rycerze na koniach. Mimo deszczowej pogody mieszkańcy tłumnie wyszli z domów i ubrali stroje, które trzymają w szafach właśnie na tę okazję. Po Kożuchowie przechadzali się więc dworzanie, królewny, kupcy no i oczywiście rycerze. Ci ostatni byli główną atrakcją imprezy. Zjechali się z całej Polski, żeby wziąć udział w Turnieju Rycerskim. W tym roku miejscowi mieli swojego reprezentanta w osobie Pawła Dziergowskiego, który od roku mieszka w Kożuchowie. – Za miłością tu przyjechałem. Poznaliśmy się właśnie na takim turnieju – przyznaje. – Kożuchów odwiedzałem do lat i zawsze mi się tu podobało – dodaje. 
Dni Kożuchowa nie mogłyby się odbyć bez Szkoły Podstawowej nr 2. W samym korowodzie wzięło udziało ponad stu uczniów. Prowadzili ich nauczyciele. Na czele pochodu szła dyrektor Katarzyna Gaczyńska. Jej uczniowie zaprezentowali też pokaz tańców średniowiecznych. Stroje szyła dyrektor, nauczyciele i rodzice. 
– Jestem ogromnie dumna z moich dzieci – mówiła po występie K. Gaczyńska. Przyznała, że nie mogła się doczekać tegorocznego święta. – Jestem historykiem i regionalistą. To jest moja pasja. Cieszę się, że dzieci i rodzice też tak fajnie się angażują. Ubolewam, że święta nie było w tamtym roku, bo jest naprawdę wspaniałe. Wystarczy popatrzeć jak brakowało go ludziom. Na jeden dzień zostawili bolączki i problemy, przebrali się w piękne stroje i wyszli z domu, żeby wspólnie się pobawić. Mam tylko nadzieję, że kiedy nasze dzieci dorosną to będą kontynuować tę tradycję – mówi dyrektor.
21
Poprzedni artykuł