Sprawa dotyczy ponad 150 wspólnot, którymi zarządza Uskom. Spółka rozwiązuje indywidualne umowy z mieszkańcami i podpisuje jedną z zarządcą. – Nie będziemy się już zajmować rozliczaniem poszczególnych wodomierzy. Fakturę będziemy wystawiali tylko na główny licznik w budynku. Otrzyma ją zarządca, który będzie się rozliczał z mieszkańcami – tłumaczy Sławomir Trojanowski, prezes Uskomu. Dodaje, że w kożuchowskiej Spółdzielni Odrodzenie ten system działa od lat. Dla mieszkańców ta zmiana oznacza tyle, że będą musieli wymienić liczniki. W przyszłości lokatorom zmienią się też rachunki. Chodzi o opłatę abonamentową. Dotychczas każdy musiał płacić abonament za swój licznik. Po zmianach lokatorzy będą się zrzucać tylko na abonament za główny wodomierz. Wyrzuciliśmy pieniądze w błoto Temat zbulwersował niektórych radnych. Wypowiedzenie umowy dostał m.in. Henryk Kardynał. Na komisji przypomniał, że kilka lat temu Uskom zainwestował wiele milionów w wyminę liczników. Zamontowano wtedy mieszkańcom wodomierze radiowe, które były dokładniejsze i można było je odczytywać bez wchodzenia do mieszkań. – Zainwestowaliśmy miliony w ten projekt, a teraz likwidujemy wodomierze i mieszkańcy muszą kupować nowe. Przecież na to poszły środki unijne. To może te umowy trzeba było wypowiedzieć zanim wydaliśmy pieniądze z projektu – mówi radny. Burmistrz Paweł Jagasek, tłumaczył, że i tak po pięciu latach wodomierze muszą przejść nową legalizację. Jak udało nam się dowiedzieć pod koniec 2022 roku liczniki i tak traciłby ważność. – Wyrzuciliśmy pieniądze w błoto, bo te liczniki będą teraz demontowane. Mało tego, to były wodomierze radiowe. Był program do ich odczytywania. Weszliśmy w XXI wiek. A teraz wracamy do XIX. Bo lokatorzy zamontują nowe liczniki, nie wiadomo, czy to będą radiowe czy zwykłe. Nawet jeśli radiowe, to trzeba będzie znów kupować program, więc kolejne wydatki. Na koniec wyjdzie, że zarządca będzie po staremu chodził po mieszkaniach i odczytywał liczniki – powiedział H. Kardynał. Wspólnota zdecyduje S. Trojanowski mówi, że żadne pieniądze nie zostały wyrzucone w błoto. Liczniki zakupione za unijne pieniądze były montowane w 2017 roku. – I tak trzeba by wymienić je do końca 2022 roku. Nie trafią do kosza, tylko pójdą do legalizacji i będziemy mogli z nich dalej korzystać – wyjaśnia prezes. – Jako zarządca dopasujemy się do wspólnot. Są dwie drogi. Albo wspólnoty kupią sobie nowe wodomierze, albo za nieduże pieniądze możemy im wstawić nasze zalegalizowane z których korzystali – zapowiada S. Trojanowski. Rozwiewa także wątpliwości, co do ich odczytu. – Te wspólnoty, które pozostawią wodomierze radiowe, będą mogły nadal korzystać z naszego programu. Wszystko jest do dogadania – uspokaja prezes.
24
Poprzedni artykuł
Czternasta pensja dla nauczyciela
Następny artykuł