Wielu z Was słyszy o różnego rodzaju dotacjach. Podróżując po Polsce, zwiedzając obszary wiejskie, nie raz ani nie dwa widzieliśmy tablice, informujące o unijnym dofinansowaniu. Drogi, stadiony, świetlice wiejskie, place zabaw, woda i kanalizacja to tylko nieliczne przykłady inwestycji, które powstały w naszym kraju. Można powiedzieć, że dotacje unijne dzielą się na twarde i miękkie. Twarde to te, które inwestujemy w infrastrukturę a miękkie – w człowieka.
To dość powszechne zjawisko, że podczas różnego rodzaju spotkań, rozmawiamy właśnie o dotacjach. Niektórzy chwalą się wsparciem z urzędów pracy, inni wspominają o funduszach z Unii Europejskiej. Pewnie przynajmniej raz Drogi Czytelniku zadałeś sobie w głowie pytanie – a może i ja spróbowałbym sięgnąć po takie wsparcie? Ale pewnie też udzieliłeś sobie od razu odpowiedzi, że to zbyt skomplikowane, że nie wiadomo gdzie po takie fundusze się zgłosić i że gra nie jest warta świeczki. A co gdybym powiedział Wam, że w Waszej okolicy, gdzieś niedaleko – jest swoistego rodzaju lekarz pierwszego kontaktu, który nie tylko odpowie na Wasze pytania, ale też doradzi, podpowie i wskaże rozwiązanie. Tymi lekarzami są Lokalne Grupy Działania (w skrócie LGD). LGD pełni nie tylko funkcję punktu informacyjnego, ale gdy wymaga tego sytuacja, także wsparcia mentalnego, opiekuna, pomocnika w wypełnianiu dokumentacji wszelkiego rodzaju, ułatwienia kontaktu z różnymi instytucjami czy też inicjatora działań lokalnych, np. festynów czy warsztatów. Program Rozwoju Obszarów Wiejskich 2014 – 2020 przyniósł nowe możliwości. Poprzez Lokalne Grupy Działania można ubiegać się o dofinansowanie na otwarcie działalności gospodarczej. To niemałe pieniądze, bo aż 100 000 zł. I nie trzeba mieć wcale wkładu własnego. Lubuszanie bardzo chętnie korzystali z tego wsparcia. Powstało wiele, bardzo interesujących, nowych podmiotów gospodarczych. Wachlarz pomysłów Lubuszan był bardzo szeroki od działalności, polegającej na szyciu lalek, do firm usługowych, oferujących sprzątanie, usługi graficzne czy marketingowe. Jak to wygląda w praktyce w kilku krokach? Lokalna Grupa Działania ogłasza nabór wniosków. W tym terminie, musimy złożyć wymagane dokumenty. Oczywiście – ten proces trwa kilka tygodni. Następuje wstępna ocena wniosków, które są następnie przekazywane do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego. Po mniej więcej 6 miesiącach podpisujemy umowę i otrzymujemy na konto wypłatę 80% kwoty. Czyli, jeżeli ubiegaliśmy się o 100 000 zł, na nasze konto trafia 80 000 zł. Pozostałe 20 000 zł trafi na nasze konto, gdy zakończymy naszą operację. Czyli, chcemy otworzyć np. firmę fotograficzną. Dostajemy 80 000 zł, zakupujemy niezbędny do prowadzenia działalności sprzęt. Rozliczamy się z tych zakupów z Urzędem Marszałkowskim, dostarczając faktury. I po tym rozliczeniu, otrzymujemy pozostałem 20 000 zł. Oczywiście dokumenty aplikacyjne, czyli wnioski, są na pierwszy rzut oka dość skomplikowane. Jest wiele firm, które za odpowiednią opłatą, taki wniosek napiszą za nas. Ale przy odrobinie trudu, przy pomocy pracowników biur Lokalnych Grup Działania, możemy taki wniosek wypełnić samemu. Po ogłoszeniu naboru wniosków przez Lokalną Grupę Działania, LGD publikuje na swojej stronie internetowej wszystkie dokumenty (wnioski, regulaminy itp.). Należy zwrócić uwagę na kryteria oceny, czyli załącznik do naboru wniosków, który przedstawia kryteria oceny. Dzięki tym kryteriom jesteśmy w stanie napisać wniosek tak, aby uzyskał dużą ilość punktów, które pozwolą nam otrzymać dofinansowanie. Trzeba pamiętać, że wnioski podlegają ocenie punktowej. Niestety – zazwyczaj jest tak, że jest więcej chętnych niż pieniędzy w puli. Niemniej jednak warto o te fundusze się starać.
24
Poprzedni artykuł