Projekt farmy wiatrowej w Nowym Miasteczku będzie realizowany przez polską firmę Res Global Investment. Jeszcze na etapie rozwoju projektu uruchomiony zostanie nabór propozycji na dofinansowanie inicjatyw lokalnych.
Wobec licznych komentarzy, które pojawiły się w związku z planowaną w Nowym Miasteczku farmą wiatrową, chciałbym odnieść się do najczęściej zadawanych przez Państwa pytań. My jako firma, której część mieszkańców już zaufała i podpisała z nami umowy dzierżawy, czujemy się częścią lokalnej społeczności. W związku z tym zależy nam na jak najlepszych relacjach sąsiedzkich. Państwa komfort i spokój są dla nas priorytetem. Zgodnie z naszą praktyką, w miejscach gdzie realizujemy projekty zawsze organizujemy spotkania informacyjne i konsultacje społeczne. Niezależnie od tego, dla tych z Państwa, którzy z różnych powodów w tych konsultacjach uczestniczyć nie mogą, chcemy się również tu w mediach odnieść do zadawanych nam pytań i pojawiających się wątpliwości.
Na wstępie chcę podkreślić, że jesteśmy polską firmą, a nie zagraniczną korporacją czy globalnym koncernem. Widząc potencjał w energetyce wiatrowej i niezaprzeczalne korzyści, które wnosi w rozwój zarówno lokalny jak również ogólnopolski, zgromadziliśmy zespół rodzimych ekspertów i pasjonatów zielonej energii, którzy w ramach naszej firmy rozwijają projekty wiatrowe w całej Polsce. W naszej pracy na pierwszym miejscu zawsze stawiamy budowanie dobrych relacji międzyludzkich – zarówno kiedy mówimy o pracownikach i partnerach biznesowych jak również o lokalnych społecznościach, w których jesteśmy obecni. Dlatego można zauważyć pewien dualizm w naszej działalności. Z jednej strony chcemy być aktywnym członkiem lokalnych społeczności, wspierać ich rozwój i zmiany. Z drugiej, i tu odniosę się do kolejnej z pojawiających się kwestii, chcemy, żeby nasza obecność była jak najmniej inwazyjna. Przykładowo, jesteśmy przeciwni wycince lasów pod farmy wiatrowe i w tym duchu planujemy nasze inwestycje. Każda z nich poprzedzona jest wieloletnią analizą całego otoczenia – nie tylko pod względem biznesowym, ale przede wszystkim ekologicznym i środowiskowym. Lokalizacje wybieramy w ten sposób, żeby były one w odpowiedniej i bezpiecznej odległości od domów, budynków czy chronionych obiektów przyrody. Zdaję sobie sprawę, że można podnieść argument, że przecież wymagają tego od nas przepisy. Owszem, jednak staramy się zawsze iść o krok dalej i kiedy jest to konieczne dla zachowania komfortu lokalnej społeczności – stawiamy sobie bardziej wyśrubowane normy.
W dyskusjach internetowych pojawiła się obawa, że mieszkańcy gminy, w której zlokalizowana jest farma wiatrowa, ponoszą koszty przestoju pracy wiatraków . To absolutnie nie jest prawda. Po pierwsze za obecność naszych wiatraków w gminie płacimy my, czyli inwestor. Zarówno w ramach umów z właścicielami gruntów, którym wypłacamy uzgodnione wcześniej wynagrodzenie z tytułu dzierżawy, jak i w formie podatku od nieruchomości, który zasila budżet gminy. Te opłaty ponosimy niezależnie od tego, czy wiatrak produkuje prąd czy nie. Energię elektryczną, którą produkuje, sprzedajemy na giełdzie lub w ramach umów PPA z konkretnymi odbiorcami. Przestój w produkcji energii w związku z brakiem wiatru nie generuje w związku z tym żadnych kosztów dla mieszkańców gminy.
Chciałbym też jeszcze podkreślić, że oprócz wynagrodzeń z tytułu dzierżawy gruntów oraz podatku od nieruchomości, który zasili budżet gminy, przewidzieliśmy również uruchomienie dodatkowych środków dla lokalnej społeczności w formie tzw. budżetu obywatelskiego. To kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie, o których przeznaczeniu na konkretne inicjatywy decydować będą mieszkańcy. Każdy z mieszkańców może zgłosić swoją propozycję.Ten program ruszy w momencie rozpoczęcia pierwszych prac planistycznych, po pozytywnej decyzji gminy o wszczęciu postępowania dotyczącego sporządzenia Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego przygotowanego przez naszych urbanistów, czyli może to nastąpić już w tym roku, a nie dopiero, kiedy farma zacznie funkcjonować. Fundusze mogą być przeznaczone na kolonie dla dzieci i młodzieży, wsparcie lokalnych klubów sportowych czy instytucji kultury lub inne wskazane cele. Szczegółowe informacje funkcjonowania programu ‘budżetu obywatelskiego’ będą udostępnione publicznie do wiedzy mieszkańców.
Sporo obaw budzi też demontaż farmy po zakończonym okresie eksploatacji. W naszych umowach wszyscy wydzierżawiający są pod tym kątem bardzo dobrze zabezpieczeni. Po zakończonym procesie eksploatacji, ziemia przywracana jest do stanu pierwotnego.
Rozumiemy również obawy mieszkańców o spadek wartości nieruchomości w ich okolicy spowodowanej budową farmy wiatrowej. Nie da się ukryć, że wiatraki są wysokie i na pewno widać je w promieniu kilku km. Niemniej proszę pamiętać, że być może u nas w Polsce to nadal nowość, ale za granicą jest to normalny element krajobrazu, do którego wszyscy już dawno przywykli i nie ma to żadnego wpływu na negatywną percepcję danej lokalizacji. Poza tym budowa farm wiatrowych wiąże się z poprawą lokalnej infrastruktury, takiej jak drogi dojazdowe czy linie przesyłowe. Do tego spore, stałe przychody z podatków przez kolejnych ok 25 lat , które wpłyną na modernizację całej gminy. To wszystko wręcz zwiększy atrakcyjność okolicy dla potencjalnych nowych inwestorów i pozytywnie wpłynie na wartość nieruchomości.
Nie tylko inwestorzy bezpośrednio zaangażowani w rynek OZE, ale również wielu światłych i postępowych ludzi oraz instytucje, które reprezentują, opowiadają się za transformacją energetyczną. Kościół też jest po tzw. zielonej stronie mocy. Papież Franciszek wielokrotnie podkreśla znaczenie ochrony środowiska i konieczności przejścia na odnawialne źródła energii. Jego stanowisko jest wyraźne: musimy działać teraz, aby uratować naszą planetę dla przyszłych pokoleń. Sam papież zdaje sobie sprawę, jak ważna jest to kwestia dla Ziemi i namawia ludzi do wprowadzania OZE w swoim codziennym życiu. W dokumencie będącym kontynuacją encykliki „Laudato Si” Franciszek wręcz bezpośrednio wzywa do przyspieszenia transformacji energetycznej. Zdaniem Ojca Świętego konieczne przejście w kierunku czystych źródeł energii, takich jak energia wiatrowa i słoneczna, porzucając paliwa kopalne, nie postępuje wystarczająco szybko.
Jeżeli nadal mają Państwo jeszcze wątpliwości czy pytania to jestem dla Państwa dostępny i zachęcam do bezpośredniego kontaktu lub udziału w naszych kolejnych spotkaniach informacyjnych. Z chęcią odpowiemy na wszystkie pytania.
33
Poprzedni artykuł