Strona główna » Pół diety za półprawdy

Pół diety za półprawdy

przez imperia

Ekipa Milewskiego sugeruje, że prezydent zawaliła w sprawie budowy hali przy SP nr 5. – Za te półprawdy i manipulacje powinniście mieć obcięte diety – odpowiedziała im Beata Kulczycka.
„Milewscy” (czyli radni Jacka Milewskiego) puścili w przestrzeń publiczną informację, że Beata Kulczycka „lekką ręką” odda 5 mln zł na budowę sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej nr 5 W Nowej Soli. Wieje grozą, bo wystarczyłoby dołożyć 2 mln zł i powstałaby wymarzona hala. Co ciekawe, identycznie postąpiła szefowa ich szefa, czyli Alina Śmigiel, burmistrz Kożuchowa. Ona też mogła nie rezygnować z dotacji i wybudować salę w Mirocinie Dolnym. Trochę się to niefortunnie dla Milewskich złożyło.

Propaganda wyborcza
B. Kulczycka już na początku kadencji mówiła, że hala to kukułcze jajo zostawione jej przez poprzednika. Wniosek o dotację na budowę sali J. Milewski złożył w marcu 2023 roku. Wartość projektu opiewała wtedy na 3,5 mln zł. Exprezydent chwalił się już na Facebooku, że miasto dostało 2 mln zł dofinansowania. Rzeczywistość zweryfikowała zarówno kosztorys, jak i wartość tej dotacji. W październiku 2023 roku miasto urealniło kosztorys i wyszło nie 3,5 mln zł, ale 6 mln zł. Mimo to ekipa Milewskiego do budżetu wpisała, że zadanie nadal będzie kosztować 3,5 mln zł. Jak to wytłumaczyć? Najlepiej zrobiła to jedna z naczelniczek, określając to, co robił J. Milewski, „rzeźbieniem w budżecie”. W marcu 2024 roku zrobił się jednak niemały problem, bo po przetargu wyszło, że sala będzie kosztowała blisko 7 mln zł. A przypomnijmy, że ministerstwo deklarowało, że dołoży tylko 2 mln zł.
– Co dalej się dzieje? No… są wybory. Jak tu powiedzieć mieszkańcom, że w budżecie nie ma takiej kasy i że trzeba unieważnić przetarg. Zamiast tego trwała propaganda wyborcza – tłumaczyła na sesji B. Kulczycka.

Za półprawdy pół diety
Już po objęciu władzy, prezydent unieważniła przetarg, a z budżetu wycięto inwestycję. W listopadzie ub. r. miasto dostało informację, że ministerstwo zwiększy dotację na salę z 2 do 5 mln zł (Kożuchów też dostał taką informację), ale postawiono warunek, że do końca 2024 roku gmina musi wydać 2,9 mln zł na tę inwestycję. Była to misja niemożliwa, bo urząd nie miał nawet wykonawcy.
– Sugerujecie, że prezydent zawaliła sprawę – mówiła do radnych B. Kulczycka. – A prawda jest taka, że gdybyście rozstrzygnęli pierwszy przetarg, to wtedy byłaby realna szansa wydać te 2,9 mln zł do końca 2024 roku. To była jedyna szansa, żeby ten projekt mógł być zrealizowany – powiedziała. Takie manipulowanie informacjami mocno ją zdenerwowało, dlatego apelowała do przewodniczącego Rady Miasta, że za głoszenie takich „półprawd” przez Milewskich obciąć im diety o połowę.
Trzeba było nas posłuchać
– Jeżeli chodzi o salę, to z tego, co pamiętam, w czerwcu namawialiśmy, żeby się wstrzymać ze zmianami w budżecie, być może by to pomogło, ale nie słuchaliście nas – odpowiedział Piotr Szyszko, radny z KWW Jacek Milewski i dodał: – Może nam pani obciąć diety. Ja w latach 2014-2018 pracowałem za darmo, zrezygnowałem z podwyżki.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz