Nowa Sól chce zdobyć puchar Rowerowej Stolicy Polski. Władze zachęcają mieszkańców do zabawy i obiecują nagrody. Szkoły mogą wygrać wiatę rowerową.
Kręcenie kilometrów zacznie się w czerwcu, ale władze miasta już dziś reklamują akcję. W poniedziałek (24.03.) prezydent Beata Kulczycka zaprezentowała w porcie oficjalną koszulkę Rowerowej Stolicy.
– W czerwonych barwach. Chyba pokazujących ogień, jaki funkcjonuje w tej rywalizacji. Jako Nowa Sól mamy wyjątkową okazję walczyć o super puchar, stworzony dla najlepszych wśród najlepszych. Tylko dwa miasta w Polsce formalnie doczekały się tytułu rowerowej stolicy, Nowa Sól i Biała Podlaska. Specjalnie Bydgoszcz organizuje dla nas osobną rywalizację. To będzie walka wschodu z zachodem, bo Biała Podlaska jest na wschodzie, dzieli nas 630 km. Biała Podlaska jest rozkręcona, bo przez ostatnie trzy lata brała udział w akcji. Musimy się spiąć raz jeszcze i udowodnić, kto jest najlepszy – mówi B. Kulczycka.
Żeby się włączyć do rywalizacji, trzeba zainstalować aplikację Aktywne Miasta. Najłatwiej znaleźć ją w sklepie Google, ale Hanna Prałat, koordynatorka akcji, zapowiada, że każdy, kto będzie miał z tym problem, może się zgłosić do Centrum Informacji Turystycznej w nowosolskim porcie. Tam pomogą nie tylko wgrać aplikację, ale także założyć grupę. Władze zachęcają, żeby takie grupy zakładały szkoły, które także mają być wciągnięte do rywalizacji. Ta, która w miesiąc nabije najwięcej kilometrów, wygra wiatę rowerową.
Milion kilometrów do przejechania
– My jako najlepsi musimy kręcić miliony. Nie zapomnę akcji „Kręcimy do księżyca”, czyli 384 tys. kilometrów. Musimy dzisiaj cztery razy przejechać tę odległość, żeby wygrać – mówi B. Kulczycka. [paywall]
Biała Podlaska liczy ponad 50 tys. mieszkańców, mimo to Nowa Sól dwukrotnie z nią wygrała.
– Seniorzy kręcą najwięcej. Nie wiem, czy to wynika z tego, że mają najwięcej czasu, czy może z tego, że mają najwięcej sił i są najbardziej zdeterminowani – mówi Tadeusz Czechowski, który odpowiada za promocję w mieście.
Monika Tatuśko, zastępca dyrektora MOSiR, zachęcała, żeby do tej zabawy namawiać także ludzi spoza miasta. B. Kulczycka liczy na wsparcie Zielonej Góry, ale w poprzednich latach dla Nowej Soli nabijano kilometry nawet w Australii i USA.
Jeśli ktoś nie ma roweru, to też nie problem, bo w Centrum Informacji Turystycznej można go wypożyczyć. Godzina kosztuje 10 zł, doba – 50 zł. Ale z aplikacją można liczyć na zniżkę. Jeśli ktoś nie lubi roweru, może biegać z aplikacją, jeździć na rolkach, a także na hulajnodze (nawet elektrycznej).
Dla każdego śmiałka, który wykręci 630 km, w nagrodę będzie koszulka.
– Żeby w ciągu miesiąca przejechać ten dystans, trzeba wykręcić 21 km dziennie, więc jest to dla każdego do zrobienia – wylicza H. Prałat.
W poprzednich latach byli rowerzyści, którzy w pojedynkę przejechali 6 tys. km. Władze zapowiadają, że katalog nagród dopiero się tworzy.