Strona główna » Potrzeba nowych lekarzy

Potrzeba nowych lekarzy

przez imperia

W województwie lubuskim na 10 tys. mieszkańców przypada 22 lekarzy. Szpital nowowolski wspólnie z Uniwersytetem Zielonogórskim chcą wykształcić nowe kadry.
We wtorek (8.04.) w starostwie w Nowej Soli doszło do podpisania trójstronnej umowy pomiędzy szpitalem w Nowej Soli, Uniwersytetem Zielonogórskim i Dolnośląskim Centrum Chorób Serca im.prof.Zbigniewa Religi, czyli spółką Medinet. Spółka w murach nowosolskiego szpitala prowadzi oddział kardiochirurgii.
– Mamy kardiochirurgię na takim poziomie, że mogą nam zazdrościć kliniki w Bostonie, Londynie i Berlinie. – mówił Mariusz Stokłosa, starosta nowosolski. 
Medinet współpracuje ze szpitalem nowosolskim już 20 lat. – Mamy już w szpitalu kliniczny oddział kardiologii, a teraz pojawi się kliniczny oddział kardiochirurgii prowadzony przez podmiot zewnętrzny, ale w ramach mienia szpitalnego. – powiedział Jarosław Sieracki, dyrektor szpitala.
Nie jesteśmy gorsi od innych
Prof. Wojciech Strzyżewski, rektor UZ, powiedział, że cieszy się, że studenci mają możliwość kształcenia się na oddziale u prof. Cichonia. – Wiem, że są bardzo zadowoleni z tych zajęć w Nowej Soli. To oznacza, że kandydatów na lekarzy będzie coraz więcej i mam nadzieję, że będzie to również procentowało w przyszłych rezydentach i specjalizacjach kardiologicznych. – powiedział. 

– Nie na darmo wybraliśmy szpital w Nowej Soli, ponieważ patrzyliśmy uważnie na ogólnopolskie rankingi, a wówczas ten szpital zdobył bodajże trzecie miejsce – mówił prof. Romuald Cichoń, prezes Medinetu. [paywall] – Profesor Religa, którego jestem wychowankiem, też poszedł w peryferia, bo kto kiedy słyszał, żeby Zabrze miało cokolwiek wspólnego z medycyną.  – dodał. 
– Mamy powody aby powiedzieć, że nie jesteśmy gorsi niż jakikolwiek oddział kardiochirurgiczny w Polsce. My już na końcu każdego zabiegu wiemy, czy ten egzamin zdaliśmy czy nie.  – komplementował prof. Cichoń.
Brakuje lekarzy
Jarosław Hiczkiewicz, kierownik Klinicznego Oddziału Kardiochirurgii opowiedział, że w nowosolskim szpitalu oprócz przeszczepów serca robi się wszystkie inne operacje.
– To tysiące zabiegów rocznie. Przeprowadzamy około 1,5 tys. koronaplastyk czyli naprawiania tętnic wieńcowych, tysiąc zabiegów naprawiania tętnic obwodowych, wszczepiamy ok. 100 zastawek aortalnych metodą przez nakłucie tętnicy udowej, przeprowadzamy też ablacje, wszczepienie kardiowerterów podskórnych, co robimy jako jedyni, bo to są bardzo skomplikowane zabiegi i urządzenia – mówi J. Hiczkiewicz.  

Wyliczył, że sam wyszkolił 30 kardiologów, a obecnie szkoli kolejnych. 
– Mam już na oddziale rezydentów, którzy byli moimi studentami. Ten proces trwa, bo po studiach jest rok stażu, a później 6 lat specjalizacji z kardiologii. Taki lekarz będzie specjalistą, dopiero 7 lat po skończenia studiów – tłumaczy. 
O potrzebie wzmożonej edukacji lekarzy świadczy statystyka, którą przytoczył Jarosław Stolarski, Główny Lekarz Szpitala: – W mazowieckim na 10 tys. mieszkańców mamy 55 lekarzy, w województwie lubuskim 22. Tak więc przed nami sporo pracy – powiedział.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz