W majowy weekend w Nowej Soli odbyła się 16 edycja Wiosennych Ogrodów nad Odrą – kiermaszu roślin balkonowych i ogrodniczych.
Wielką popularnością wśród tysięcy roślin cieszyły się kurkumy, kwitnące na biało i fioletowo. Do stoiska z tymi kwiatami stała najdłuższa kolejka.
– To jest coś niespotykanego – zachwycała się [paywall] Alina Ratajewska. – Kurkumę kwitnącą na biało kupiłam dla siebie na balkon, a tę na fioletowo i drzewko dla brata w prezencie – powiedziała nam pani Alina. – Mamy działkę, którą mój ojciec dostał, jak przyjechał w 1945 roku. Gdy umarł, działkę przejął mój brat, więc pozostaje w rodzinie już 80 lat – podkreśliła z dumą. Pani Alina uprawia dużo kwiatów na balkonie. – Mam niepełnosprawność, a ukwiecony balkon daje mi odpoczynek. Uspokaja mnie. Mam leżak. Mogę wyciągnąć nogi, poopalać się. Taka przyjemność. Lubię rośliny od zawsze, po mamie. Też uwielbiała kwiaty – dodała.
Pani Krystyna, emerytka, lubi robić z kwiatów kompozycje.
– Białe pelargonie, a do tego na przykład żółte begonie, to bardzo ładnie wygląda – zdradziła. – Kupuję komarzyce i takie liściaste rośliny, na które mówię holenderskie. One świetnie wyglądają, gdy zwisają z wysokich donic – podpowiedziała.
Dużo wszystkiego
W kolejce po kurkumę ustawił się Mirosław Fedko. Kupił też drzewka do ogrodu. Przyjechał do Nowej Soli z Poznania, odwiedzić syna. Na nowosolski kiermasz ogrodniczy wybrał się po raz pierwszy.
– Syn zaproponował nam wyjście i nie żałuję, jest tu dużo wszystkiego – zachwalał pan Mirosław. – Cały czas wolny spędzam w ogrodzie, tak już od 40 lat. To daje dużo radości – podkreślił.
– Jestem tu, bo kwiaty cieszą oko, lubię robić z nich dekoracje, taka pasja – powiedziała Grażyna Siembida. – Jak się ma piękne kwiaty, to człowiek odpoczywa – dodała.
– Ja dopiero zaczynam przygodę z roślinami, w domu mam tylko palmę – powiedziała Elżbieta Tygielska, znajoma pani Grażyny. – Kupiłam nowe rośliny, bo chcę, żeby ładnie wyglądało w ogrodzie. Postawię ławeczkę, krzesełko i będę tam siedzieć – zdradziła.
Każdy kwiat ma swój urok
Marta Kowalska przyszła z córką Magdaleną.
– Kupiłyśmy kwiaty na całą balkonową balustradę – powiedziała pani Marta i zaprezentowała doniczki z supertunią vistą. – Bardzo długo kwietnie, pięknie zwisa, nawet na kilka metrów. I sama się oczyszcza, czyli zrzuca suche kwiatki, nie trzeba ich obrywać. – zachwalała.
– Ja uwielbiam kwiaty, idzie od nich taka radość, balkon bez nich byłby smutny. Gdy wychodzę na balkon, to mówię „Jakie piękne kwiaty” – dodała Magdalena.
Wśród stoisk z kwiatami przechadzała się też Genowefa Banaś. Od 15 lat uprawia działkę.
– Mówią, że praca uszlachetnia, ale dla mnie to przede wszystkim relaks – podkreśliła pani Genowefa. – Po prostu odpoczywam przy kwiatach psychicznie i nastawiam się pozytywnie do życia. Kocham róże, kocham dalie, mają piękne kolory. Każdy kwiat ma swój urok, tak jak każdy człowiek ma swoją urodę, tylko trzeba się dobrze przyjrzeć – dodała.
Następny będzie Żagań
Po kiermaszu zadowolenia nie ukrywał Krzysztof Uchal, jeden z organizatorów, komisarz kiermaszu.
– Było kilka tysięcy ludzi – podliczył. – To dowód, że Polacy kochają ogrody i kwiaty. Przez szesnaście lat wyrobiliśmy sobie markę. Stawiamy na polskie rośliny, które dobrze rosną w naszym klimacie. W tym roku kurkuma była wyjątkiem, przyjechała z Holandii.
Na kiermaszu zaprezentowało się 40 wystawców z całej Polski.
– Kolejną edycję, ale jesienną, zorganizujemy w ostatni weekend września – zapowiedział Uchal. Też jest miłośnikiem roślin. – Potrzebują cierpliwości i dobrego serca – zdradził. – Trzeba z nimi rozmawiać. Przecież to takie stworzenie boże, które jest żywe – podkreślił.
24
Poprzedni artykuł