Zakończył się remont kardiologii w nowosolskim szpitalu. Inwestycja kosztowała 2,5 mln zł. Obejmowała prace budowlane i zakup nowego sprzętu, w tym 15 kardiomonitorów i stacji monitorowania.
– Do tej pory mieliśmy za mało łóżek monitorowanych, teraz, po remoncie, mamy ich całe piętro, w sumie około 30 – cieszył się w poniedziałek doktor Jarosław Hiczkiewicz, szef kardiologii w szpitalu w Nowej Soli. Jeden z oddziałów kardiologii został właśnie wyremontowany.
– Na takich łóżkach leżą pacjenci w stanie ciężkim – zaznaczył Hiczkiewicz. – Te monitory pokazują wiele wykresów, nie tylko EKG, ale również ciśnienie, saturacja, krwawe pomiary ciśnienia… – wyliczył.
Przeskok
– Najważniejsze, że [paywall] bezpieczeństwo pacjentów będzie jeszcze wyższe. Rozwinięty system monitorowania pozwala stale kontrolować ich stan – powiedziała nam Anna Szulga. Jest oddziałową na kardiologi. – Dla całego personelu poprawiły się warunki pracy – dodała.
Na kardiologi A. Szulga pracuje od 25 lat, czyli od początku.
– W tym czasie zmieniło się wszystko. Zaczynaliśmy od dwóch koronarografii dziennie. Dziś wymieniamy ludziom zastawki w sercu. Wykonujemy operacje takie, jakie wykonują nieliczne ośrodki w naszym województwie. Mamy coraz więcej zabiegów, których inne ośrodki nie wykonują. Przeskok jest kosmiczny – podkreśliła.
Uratują więcej ludzi
Pacjenci trafiają na wyremontowany oddział od tygodnia. Nowe łóżka zapełniły się błyskawicznie.
Średnio co czwarty pacjent, który trafia na nowosolską kardiologię, jest z powiatu nowosolskiego., Pozostali pochodzą z całego województwa lubuskiego, a nawet z dolnośląskiego, wielkopolskiego, zachodniopomorskiego.
Nowy sprzęt dla nowosolskiego szpitala jest tym ważniejszy, że od maja ruszył w Polsce narodowy program leczenia wstrząsu kardiogennego. Hiczkiewicz został koordynatorem wojewódzkim. A nowosolski oddział kardiologi jest ośrodkiem, do którego powinno się przywozić pacjentów z takim wstrząsem z całego województwa lubuskiego.
– To pacjenci obarczeni najwyższym ryzykiem zgonu – wyjaśnił Hiczkiewicz. – Śmiertelność wśród takich pacjentów wynosi 90 procent. Nowoczesne łóżka z monitorami mogą ją zmniejszyć nawet o połowę. Dzięki temu bardzo dobremu sprzętowi uratujemy sporą grupę ludzi – podkreślił.
Remontów będzie więcej
– Inwestycja kosztowała 2,5 mln zł. Remont nie miał wpływu na dostępność dla pacjentów. Wszyscy, którzy wymagali opieki, zostali obsłużeni – powiedział Jarosław Sieracki, dyrektor szpitala. – Wyposażyliśmy oddział w 15 nowych kardiomonitorów, w stację monitorowania i meble – wyliczył.
– W ostatnim budżecie powiatu zapisaliśmy 550 tys. zł dla szpitala – przypomniał starosta Mariusz Stokłosa. – Dziś jest ważny dzień z jeszcze jednego powodu, dyrektor szpitala podpisał z Ministerstwem Zdrowia umowę na ponad 30 milionów złotych w ramach Krajowego Programu Odbudowy – przypomniał. Te miliony pójdą na dalsze unowocześnianie lecznicy.
Wkrótce otwarcie SOR-u
Odnowiona kardiologia, to nie wszystko. Kończy się też remont SOR-u. Otwarcie zaplanowano na lipiec.
– Będzie lepsza dostępność do świadczeń, wzrośnie ich jakość – powiedział Sieracki.
– Pojawi się nowoczesny sprzęt, zakupiony dzięki ministerialnemu programowi – dodał Jarosław Stolarski, główny lekarz szpitala. – Możliwości diagnostyczne i terapeutyczne poprawią się zdecydowanie – podkreślił.
20
Poprzedni artykuł