Strona główna » Tyszkiewicz do PiS: Przyjdźcie po mnie rzeźnicy!

Tyszkiewicz do PiS: Przyjdźcie po mnie rzeźnicy!

przez imperia

Prezydent Wadim Tyszkiewicz wystąpił w obronie Przystanku Woodstock i burmistrza Kostrzyna. – Ja codziennie łamię prawo, czy to znaczy, że jestem przestępcą? Poseł Jacek Kurzępa odpowiada. – Prezydent złożył donos na samego siebie!
Prokuratura okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim rozpoczęła dochodzenie w sprawie Przystanku Woodstock. Śledczych interesują imprezy organizowane w Kostrzynie na Odrą, w latach  2011-2015. Doniesienie do prokuratury złożył Piotr Wielgucki, pseudonim Matka Kurka. Bloger zasłynął z krytyki działalności Jurka Owsiaka. Jego zdaniem w ostatnich latach zaniżano liczbę uczestników imprezy. Niewłaściwy był również nadzór nad bezpieczeństwem i opieka medyczna. Bloger napisał też do prokuratury, że cztery osoby zmarły odurzone alkoholem i narkotykami, a na festiwalowej łące znajdowały się niewybuchy.
Na każdego znajdą paragraf
Prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz stanął w obronie Andrzeja Kunta, burmistrza Kostrzyna, odpowiedzialnego za organizację imprezy.
– Ja codziennie łamię prawo, czy to znaczy, że jestem przestępcą? – napisał na Facebooku. – Przyjdźcie i po mnie, polityczni rzeźnicy. Jak niektórzy zapowiadali: przewodnie hasło PiS i pierwszego posła (premiera i prezydenta w jednym) to: ZEMSTA i unicestwienie przeciwników, każdego, kto stanie na drodze do władzy absolutnej i do zapanowania nad umysłami Polaków (41 proc. poparcia). Minister sprawiedliwości i prokurator generalny (jak za rewolucji październikowej) realizuje swoją misję. Jak widać cel uświęca środki. Wróciła stara sprawdzona zasada komunistów z czasów Stalina: „dajcie mi człowieka, a paragraf zawsze się znajdzie” – nie owija w bawełnę prezydent Nowej Soli.
 Tyszkiewicz mówi, że każdego dnia samorządowcy łamią i naginają prawo realizując zadania zlecone przez rząd, na które nie dostają dofinansowania. – RIO, nawet NIK i inne instytucje kontrolne przymykają na to oko. Prawo jest prawem, zamknijcie i nas, bo przecież łamiemy prawo i Konstytucję, która w rozdziale VII wyraźnie to reguluje. Ale co tam Konstytucja? Łamiąc kręgosłup Trybunałowi Konstytucyjnemu pierwszy poseł Rzeczypospolitej zdobył pełnię władzy, co w innych okolicznościach nazwane byłoby dyktaturą – podkreśla w swoim wpisie prezydent.
Zdaniem Tyszkiewicza Przystanek Woodstock to, nie tylko lubuska, ale i polska marka, fenomen na skalę europejską i światową. A na niepokornego Owsiaka władza szuka haka przy pomocy internetowego blogera. Zwraca też uwagę, że Światowe Dni Młodzieży zostały zorganizowane za pieniądze podatników i kosztowały ponad pół miliarda złotych, a Woodstock, to inicjatywa zwykłych ludzi wspieranych przez samorząd.
Bolszewickie metody
 – Dlaczego broni pan burmistrza Kostrzyna – zapytaliśmy prezydenta,
– Jestem samorządowcem, dlatego bronię samorządowca – usłyszeliśmy w odpowiedzi. – Woodstock nie jest pieszczochem obecnej władzę. To bolszewickie metody. Żyjemy w kraju, w którym na piedestale będą jedynie słuszni bohaterowie i ich pomniki, a władza kreuje i zachęca do działania brunatne organizacje.
Złożył donos na siebie
Profesor Jacek Kurzępa, socjolog i poseł Prawa i Sprawiedliwości odpowiada Tyszkiewiczowi.
– Prokuratura wszczęła dochodzenie zgodnie ze swoimi kompetencjami – mówi. – Będzie się też musiała zająć doniesieniem, jakie prezydent Tyszkiewicz złożył sam na siebie, wspominając o popełnianiu przestępstw. No chyba, że jest to tylko populistyczna frazeologia, która ma skupić uwagę opinii publicznej na osobie prezydenta. Nie chciałbym występować w takiej aureoli jak on. Pan Tyszkiewicz mocno się zagalopował, znam setki samorządowców. Żaden z nich nie mówi o popełnianiu przestępstw – podkreśla.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz