Jerzy Materna, wiceminister w rządzie Beaty Szydło ostro ściął się z prezydentem Wadimem Tyszkiewiczem.
Prawo i Sprawiedliwość zrezygnowało z uczestnictwa w Lubuskim Zespole Parlamentarnym, który ponad politycznymi podziałami miałby zabiegać o rozwiązanie lubuskich problemów np. budowę kopalni miedzi i srebra. Na pomysł reaktywacji zespołu wpadł Paweł Pudłowski, poseł Nowoczesnej, tłumacząc, że warto działać razem niezależnie od barw politycznych.
Poseł Jerzy Materna, wiceminister gospodarki morskiej i śródlądowej nie widzi możliwości współpracy w ramach zespołu z Platformą Obywatelską i Nowoczesną Ryszarda Petru – Partie te nie szanują nas i nie traktują poważnie. Wprowadzamy program 500+, aby pomóc polskim rodzinom w wychowaniu dzieci. Dane demograficzne nie pozostawiają złudzeń, Polaków jest coraz mniej, dzięki naszym działaniom sytuacja na pewno się poprawi – tłumaczy. – Program będą obsługiwać samorządy, ale otrzymają na ten cel 3,7 mln zł. Tymczasem prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz bije pianę na Facebooku i mówi, że nowosolski samorząd nie zdąży przygotować się do tego programu. Niech prezydent zabierze się do roboty i zrobi coś dla społeczeństwa.
To paranoja
Prezydent Wadim Tyszkiewicz odpowiada posłowi – Jeżeli pan poseł Materna wyciąga wnioski na podstawie lektury Facebooka to głęboko współczuję mieszkańcom województwa lubuskiego. To jest mój prywatny blog, żyjemy w wolnym kraju i mam prawo zamieszczać opinie takie jakie chcę – mówi – Nie jestem członkiem Nowoczesnej, choć nie wykluczam tego, że nim będę. Mieszanie mnie w tę sprawę uważam za paranoję. Lubuski Zespół Parlamentarny działa od wielu lat, raz lepiej, a raz gorzej, ale parlamentarzyści tłumaczą się przed wspólnymi wyborcami. Zresztą, możemy się różnić politycznie, ale w walce o interes województwa powinniśmy wypracować wspólne stanowisko.
22
Poprzedni artykuł