Dzięki poseł Mai Nowak pod obrady Sejmu będą podkładane napisy. Posłanka chce także aby zatrudniono tłumaczy języka migowego.
Maja Nowak, posłanka Trzeciej Drogi opowiada, że do jej biura poselskiego w Zielonej Górze napływa mnóstwo wiadomości. Niektórzy wyborcy zwrócili jej uwagę, że osoby niedosłyszące mają problem z odbiorem obrady Sejmu.
– Zwróciłam się do Marszałka z prośbą, żeby dodawać napisy. Dostałam odpowiedź, że trwają prace nad tym, żeby przy odtworzeniu była możliwość wyświetlania obrad z napisami. To nie jest jakiś spektakularny sukces, ale mała rzecz, która na pewno ułatwi osobom, które mają problemy ze słuchem, zrozumienie tego, co dzieje się w Sejmie. To jest podstawowa rzecz i w sumie nie wiadomo czemu dotychczas jej nie było – mówi posłanka.
M. Nowak chciałaby, żeby w przyszłości do transmisji dołączony był jeszcze tłumacz języka migowego.
– Dostałam odpowiedź z biura marszałka, że będą nad tym pracować. Wiem, że to nie będzie łatwe, bo obrady często trwają wiele godzin, a do takiego tłumaczenia symultanicznego potrzeba całego zespołu osób, a jeden tłumacz może pracować godzinę – mówi posłanka.
22
Poprzedni artykuł