Piłka nożna to wciąż sport, który króluje w gminie Kolsko. Wójt znów przeznaczył najwięcej pieniędzy dla Mieszka Konotop. Rozczarowanie u bokserów.
W lipcu bokserzy z klubu „Boks Kolsko” opowiadali, jak nierówno rozdawane są gminne środki na sport (pisaliśmy o tym w art. „Bokserzy przegrywają walkę o kasę”). Od lat prawie wszystkie pieniądze z gminnego konkursu na sport otrzymuje Mieszko Konotop i nikt chyba w urzędzie nie widzi, że z roku na rok drużyna jest coraz słabsza. W tym sezonie Mieszko jest na 12. miejscu w A-Klasie. W rundzie wiosennej będą walczyć o utrzymanie.
W tym samym czasie bokserzy są na fali wznoszącej, ale nie mają pieniędzy, żeby jechać na ogólnopolskie zawody i reprezentować gminę. Najlepszy przykład ich potencjału to sukces Marty Radziej, która ze swojego pierwszego poważnego turnieju przywiozła srebrny medal Międzynarodowego Pucharu Polski U-15.
Zmiana o tysiąc złotych
Temat przez chwilę żył w gminie i dotarł nawet na sesję rady. W urzędzie zorganizowano też spotkanie z klubami sportowymi, na którym mogły opowiedzieć, jakie mają plany i potrzeby. Wójt Henryk Matysik wysłuchał z uwagą, pokiwał głową i zapowiedział, że przy kolejnym rozdaniu kasy na sport przesunie nieco środek ciężkości. Teraz okazało się, że nic z tych zapowiedzi nie wyszło.
Gmina w czwartek (4.01.) ogłosiła konkurs dla klubów. Do rozdania jest niezmiennie 75 tys. zł. 48 tys. zł dedykowane na piłkę nożną, 10 tys. zł na jiu jitsu i 8 tys. zł na boks. Niemal identycznie jak przed rokiem, tylko że tysiąc złotych przerzucono z piłki na jiu jitsu.
Nie tak chciałby być zapamiętany
Dla bokserów to cios. Mariusz Łaniecki, prezes „Boks Kolsko”, na spotkaniu z wójtem mówił, że klub potrzebuje 26 tys. zł.
– Wiedziałem, że tyle nie dostaniemy, ale nie przewidywałem, że pula dla nas w ogóle nie wzrośnie – denerwuje się M. Łaniecki.
Nie ukrywa, że ta informacja może pogrzebać tegoroczne plany klubu.
– Chcieliśmy kupić ring za 30 tys. zł. Zacząłem już nawet szukać sponsorów, ale teraz widzę, że nic z tego nie wyjdzie – mówi. Łudzi się, że to być może jeszcze nie jest ostanie słowo i ostatecznie gmina przyzna im więcej pieniędzy.
Te nadzieje rozwiewa jednak Renata Chodak, sekretarz gminy. – Taką decyzję podjął wójt. Wiemy, że kluby rezerwowały sobie także pieniądze z funduszy sołeckich i to też braliśmy pod uwagę przy organizowaniu konkursu i podziale środków – tłumaczy. Dodaje, że nawet jeśli „Boks Kolsko” zawnioskuje o 26 tys. zł, to nie dostanie więcej niż dedykowane 8 tys. zł. 
Próżne były więc nadzieje tych, którzy sądzili, że H. Matysik (kiedyś piłkarz) na koniec swojej kariery politycznej obetnie dotację dla piłkarzy. H. Matysik studzi emocje: – Spokojnie, drugie tyle bokserzy mają zagwarantowane w funduszu sołeckim, a więc dostaną 16 tys. zł, to jeszcze raz tyle ile mieli – zapewnia. I przypomina, że klub ma jeszcze możliwość sięgnąć po środki spoza gminy.
Kluby mogą przesyłać swoje oferty do 29 stycznia.
36
Poprzedni artykuł