Strona główna » Złota Alicja z Kolska

Złota Alicja z Kolska

przez Adam Sommerfeld

Alicja Łaniecka (13 l.) została mistrzynią Polski w boksie. – Powiedziałem jej, że nie jedziemy po byle jaki medal, ale po złoto – mówi trener Zenon Kaczor i dodaje, że jeszcze będziemy z niej dumni.
Alicja uczy się bosku pod okiem Zenona Kaczora (78 l.), który na emeryturze osiadł w gminie Kolsko. Z. Kaczor to trenerska legenda. Z różnymi zawodnikami zdobył ponad 250 medali. 
– Wybierając się na mistrzostwa, powiedziałem jej, że jedziemy po medal. I to nie po byle jaki, ale złoty. I tak było, wygrała bezapelacyjnie – mówi trener.
Mistrzostwa odbywały się w Świdnicy w woj. dolnośląskim. Żeby zdobyć złoto, A. Łaniecka musiała stoczyć trzy wali w kategorii do 42 kg. Alicja ma 13 lat, ale walczyła z 14-latkami. Pierwszą walkę przerwał sędzia.
– Rzuciła się na rywalkę jak pitbull. Walka trwała 30 sekund – mówi Mariusz Łaniecki, jej ojciec. Po tej walce trenerzy musieli trochę schłodzić jej głowę. – Chodziło o to, żeby nie nadziała się na przypadkowy cios, który mógłby odwrócić los walki. Nie było sensu ryzykować – tłumaczy tata Alicji. 
Kolejne pojedynki boksowała już na pełnym dystansie, pewnie pokonując rywalki. Kiedy wróciła ze złotem do Kolska, pod domem witały ją tłumy. 
– Przyszły jej koleżanki, a także sąsiedzi i OSP, do którego należy. Wyły syreny strażackie. Były oklaski, tort, upominki. To nasza mistrzyni – mówi M. Łaniecki. 

Młodą pięściarkę na najbliższej sesji chcą uhonorować władze powiatu. To już nie tylko duma Kolska, ale całego powiatu.
Kadrowiczka z żelazną kondycją [paywall]
– Zawsze powtarzałem, że dobry biegacz będzie dobrym bokserem – mówi Z. Kaczor. Alicja biega jak gazela. – Przez bieganie ma kondycję, a na tej bazie można wyćwiczyć wytrzymałość. Powtarzam jej, że nawet jak przegra pierwszą rudę, to nic się nie stanie, bo w drugiej już będzie dobra, a w trzeciej zajedzie rywalkę – dodaje trener.
Alicja to oaza spokoju i skromności. Tymczasem, oprócz boksowania, świetnie biega i bardzo dobrze się uczy. 
– Jesteśmy z niej bardzo dumni – mówi M. Łaniecki. 
Od sześciu lat trenuje w klubie Boks Kolsko. Zaciągnął ją tam brat i ojciec. 
– Jej brat też bardzo dobrze boksował – wspomina Z. Kaczor. 
Te często katorżnicze treningi niejednokrotnie odbywały się w spartańskich warunkach, na nieogrzanej sali w Kolsku. Młodej pięściarki nigdy to nie zraziło. Z. Kaczor stawia ją za wzór.  
– Powiedziałem jej kiedyś, że jak chce zdobyć medal, to musi pracować, a im ciężej będzie pracować, tym lepsze będą wyniki. Melduje się na każdym treningu i jest coraz lepsza – mówi Z. Kaczor. 
W marcu pisaliśmy, że dostała powołanie do kadry. Po tym mistrzostwie jest pewne, że w tej kadrze dłużej zagrzeje miejsce i już niedługo powalczy także o medale na arenie międzynarodowej.   

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz