Rolnicy boją się suszy. Dlatego niektórzy już apelują do Wód Polskich, żeby nie spuszczano wody do Odry.
Ta sytuacja w Modrzycy powtarza się co roku.
– Kanały wysychają, bo dawno nie było opadów, a wszystkie śluzy i zastawki są podniesione. Za chwilę będziemy mieli potężny problem, jeżeli będziemy tak lekkomyślnie wypuszczać wodę do Odry – mówi Lech Górski, rolnik z Modrzycy. Dzwonił w tej sprawie do Wód Polskich, ale na razie bezskutecznie.
– Niemal przez cały 2021 rok, urządzenia na Śląskiej Ochli, Starej Ochli i Kanale Podmiejskim, były zamknięte i piętrzyły wodę podwyższając jej poziom w gruntach – mówi Jarosław Garbacz, rzecznik prasowy Wód Polskich region we Wrocławiu. Jazy przejściowo zostały podniesione późną jesienią i zimą, co miało zapobiec ich uszkodzeniu. – Taka strategia oznacza również mniejsze zagrożenie wystąpienia lokalnych podtopień powodowanych zlodzeniem koryt i pojawianiem się zatorów na rzekach i kanałach – wyjaśnia J. Garbacz.
Okazuje się, że L. Górski jest znany w Wodach Polskich. – Nasi pracownicy pozostają w kontakcie z jedynym lokalnym rolnikiem, który ma co do takich działań wątpliwości. Przedstawiamy mu racje i argumenty, informujemy w jakich okresach będziemy piętrzyć wodę. Rozmowy są akceptowane, jednak po czasie zaczynają być z nieznanych względów ignorowane – wyjaśnia J. Garbacz.
Kiedy będzie padać?
Pod koniec roku służby Wód zrobiły konserwację koryta Starej Ochli oraz Kanału Podmiejskiego. Okazało się, że ktoś kolejny raz próbował na własną rękę sterować jazami.
– Niektóre urządzenia nosiły ślady celowych uszkodzeń elementów zabezpieczających i nieuprawnionych prób regulacji. Chciałem zaapelować do sprawcy lub sprawców o zaprzestanie tego procederu, bo prowadzi on do zagrożenia poważną awarią i grozi zalewaniem lokalnej infrastruktury – mówi J. Garbacz.
Już w poprzednich latach w okolicy Modrzycy była wzywana policja, bo ktoś spuszczał zastawki. Pracownicy Wód zabezpieczyli je później kłódkami.
– Na razie nie mamy żadnych niepokojących sygnałów dotyczących braku opadów. Jesteśmy w stałym kontakcie z Instytutem Meteorologii i Gospodarki Wodnej. W ostatnim czasie nie otrzymaliśmy żadnych komunikatów dotyczących prognozowanego zjawiska suszy w kwietniu – mówi.
W Nadleśnictwie Nowa Sól też bacznie obserwują prognozy pogody. W lasach jest bardzo sucho. – Prognozy są takie, że od poniedziałku ma padać i mają być silne wiatry. Zobaczymy czy to się sprawdzi – Artur Tararuj, szef Nadleśnictwa Nowa Sól.
24
Poprzedni artykuł