O złej jakości powietrza w Nowej Soli i dużej ilości benzo(a)pirenu piszemy od kilku lat. Po naszych apelach, kolejnych artykułach, interwencjach, a było ich na przestrzeni lat kilkanaście, władze Nowej Soli wreszcie wzięły się do roboty. Pozyskały pieniądze na wymianę starych pieców, tak zwanych kopciuchów. To główny dostarczyciel benzo(a)pirenu do powietrza. Milewski zatrudnił asystentkę do promowania wymiany takich pieców.
100 mieszkań
Choć samorządy mogły się starać o pieniądze na taką wymianę od dobrych kilku lat, to Nowa Sól zaczęła się starać dopiero w roku 2019. Wcześniej na ten cel miasto nie wydało ani grosza. W budżecie na 2021 rok zapisano 685 tys. zł. Połowa, to pieniądze unijne pochodzące z programu prowadzonego przez urząd marszałkowski. Dofinansowania trafiły tylko do mieszkań miejskich, wytypowanych przez nowosolski Zakład Usług Mieszkaniowych. – Wytypowaliśmy 100 mieszkań. Kryteriów wyboru było kilka ? informuje Mariusz Smolarczyk, prezes ZUM. Miasto planuje wymieniać tyle kopciuchów co rok. – Zwracaliśmy uwagę na to, czy lokal nie jest zadłużony, czy mieszkańcy płacą na bieżąco. Istotne było też, czy w danym mieszkaniu można wymienić instalację na gazową – wylicza Smolarczyk.
Milewskiemu zabrakło gwiazdeczki
Reszta mieszkańców, którzy ogrzewają domy i mieszkania kopciuchami, też powinna wymienić swoje piece. Miasto przymierza się do wypłacania dofinansowań w ramach programu „Żegnamy kopciuchy”. Ma starczyć na wymianę pół tysiąca starych pieców.
O tym, że to jedyna droga, przekonywał na wtorkowych obradach w starostwie Przemysław Susek, naczelnik Regionalnego Wydziału Monitoringu Środowiska w Zielonej Górze, w Głównym Inspektoracie Ochrony Środowiska (w skrócie – GIOŚ). Podkreślał, że przed lokalnymi władzami jeszcze dużo pracy.
Od początku 2021 roku powietrze w Nowej Soli bada specjalistyczna stacja. Stanęła z inicjatywy GIOŚ. Sprzęt kosztował blisko 300 tys. zł. Pieniądze wyłożył GIOŚ. Miasto znalazło miejsce przy ul. Kościuszki, na terenie podstawówki nr 6. Wyniki badań jakości powietrza za 2021 rok poznamy w pierwszej połowie przyszłego roku. Żeby jednak ocenić czy jakość powietrza w Nowej Soli się poprawia, czy pogarsza, będą potrzebne badania kilkuletnie. – Niewykluczone, że stacja zagości w Nowej Soli na dłużej, czyli na kilka lat, dzięki czemu bardziej szczegółowe analizy będą w przyszłości możliwe ? zapowiadał Susek na naszych łamach półtora miesiąca temu.
Na wtorkowym spotkaniu w starostwie przypomniał natomiast, że badania prowadzono wcześniej dzięki stacji mobilnej. Wyniki za 2019 rok upubliczniliśmy jako pierwsi półtora roku temu. Wykazały siedmiokrotne przekroczenie dopuszczalnych norm benzo(a)pirenu w nowosolskim powietrzu! W 2020 roku przekroczenia były sześciokrotne. To czołówka krajowa. Gorzej jest tylko w miastach kopalnianych na Śląsku ? wynika z rankingu opublikowanego przez Polski Alarm Smogowy.
– W rankingu pokazanym przez „polską akcję smogową”, czy jak oni się tam nazywają, brakuje gwiazdeczki, że to jest ranking, który pokazuje tylko te miasta, które mają monitoring, a tych w skali Polski nie jest dużo – komentował kilka miesięcy temu Milewski na posiedzeniu rady miasta.
– To największe tego typu zanieczyszczenie, jeśli chodzi o miasta w woj. lubuskim – uświadomił we wtorek Susek.
Rak oskrzela, płuca, opłucnej…
Na dużą ilość benzo(a)pirenu w Nowej Soli wskazują nie tylko badania powietrza, ale też wód opadowych. Te trafiają do jezior, do cieków wodnych, przenikają do gleby. I trują. – Nowa Sól jest niestety tą miejscowością, która miała najwyższe przekroczenia w woj. lubuskim ? podkreślił Susek w starostwie raz jeszcze. I nawiązał do sytuacji w jeziorze Rudno w gminie Kolsko. Przypomnijmy, że doszło w nim do katastrofy ekologicznej. – Poprawa jakości wód w jeziorze nie następuje ? ubolewał Susek. – Wiele wskaźników ulega pogorszeniu. Również tam są przekroczenia dopuszczalnych norm benzo(a)pirenu.
To jeden z najbardziej toksycznych składników smogu – mgły zawierającej zanieczyszczenia powietrza. Gromadzi się w organizmie i może powodować raka, upośledzać płodność i działać szkodliwie na dziecko w łonie matki. Przeciętny okres między pierwszym kontaktem z tym silnym czynnikiem rakotwórczym ?a powstaniem zmian nowotworowych wynosi przeciętnie 15 lat.
– Z czasem może dojść do stanu zapalnego, z początku ostrego, później przewlekłego – przekonywał już kilkukrotnie na naszych łamach Grzegorz Zioło, konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób płuc, kierownik oddziału Lubuskiego Centrum Pulmonologii w Torzymiu. – Z czasem na przewlekłym stanie zapalnym może pojawić się mutacja prawidłowej komórki drzewa oskrzelowego i komórka staje się rakowa. Może pojawić się rak oskrzela, rak płuca czy nowotwór opłucnej. Ale z powodu zanieczyszczonego powietrza możemy też nabyć inne schorzenia, na przykład przewlekłą obturacyjną chorobę płuc lub astmę oskrzelową.