Mieszkańcy Bytomia Odrzańskiego nie zgadzają się na usunięcie drzew w ich mieście. Na urzędzie gminy i burmistrzu Jacku Sauterze nie zostawiają suchej nitki. Burmistrz uspokaja, że pojawią się nowe nasadzenia. I to w sporej ilości.
We wtorek Rafał Hoszowski, mieszkaniec sprzeciwiający się wycince, kończył zbierać podpisy pod petycją, która następnie miała trafić na biurko burmistrza Sautera. – Podpisów mamy blisko pół tysiąca, zebraliśmy w jeden dzień – poinformował Hoszowski. I wskazał na szpaler klonów przy ulicy Dworcowej, wskazał na okazałe buki. – Wszystkie już wkrótce [paywall] mają zniknąć z powodu remontu – zdenerwował się. – Burmistrz wymyślił sobie, że zrobi w tym miejscu deptak za ponad dwa miliony złotych, że położy granitowe płyty, że w miejsce drzew postawi klomby i zrobi nam betonozę. A radni to przegłosowali. To nie wszystko – zaznaczył Hoszowski. I wskazał na rynek, kiedyś zielony, a dziś tonący w betonie. Owszem, rośnie tam kilka drzew. – One też prawdopodobnie znikną z powodu remontów – przestrzegł. I dodał: – Rozmawiałem kiedyś z jednym ze starszych mieszkańców. Stwierdził, że to nie jest już Bytom Odrzański, tylko Beton Odrzański.
Mieszkańcy oburzeni
Wspomniane buki i klony, to namiastka cienia, tak bardzo potrzebna w coraz bardziej betonowym centrum Bytomia Odrzańskiego. Przeprowadziliśmy krótką sondę wśród mieszkańców. Dotyczyła planowanych zmian na Dworcowej. Oto przykładowe wypowiedzi:
Małgorzata Szczygieł: – Właśnie byłam w sklepie, żeby podpisać listę w obronie drzew. Przecież tam mieszkają ptaki. Przecież te drzewa to zdrowsze powietrze, to cień, to piękny widok. O wycince dowiedziałam się z internetu, przez przypadek. Chyba nie tak powinien wyglądać przekaz informacji w tak ważnych sprawach?
Wanda Szymańska: – Te drzewa powinny zostać. Mieszkam w rynku, tam same kamienie, bo tam wszystko wycięli. Okropnie jest bez drzew. Wycinają na potęgę. Tak nie wolno! Syn pojechał na grzyby, wrócił i mówi do mnie „Mamo, nie spotkałem swojego lasu, wszystkie drzewa wycięli”. Nie chcę, żeby w moim Bytomiu też tak się działo.
Alicja Dziedzic: – Wściekła jestem. Przecież zasługujemy na kawałek cienia. Zasługują zwłaszcza starsi ludzie, którzy pod drzewami mogą się schować przed słońcem i chwilę odpocząć. U nas na rynku coraz trudniej się schować, a teraz jeszcze przy ulicy wytną. Coraz większa betonoza. Dlaczego gmina nie konsultuje takich inwestycji z ludźmi? Przecież to wyrzucanie naszych pieniędzy w błoto.
Aldona Chlebowska: – Każde drzewo jest potrzebne, każde jest na wagę złota. Niedobrze, że wycinają.
Katarzyna Czerwik: – Drzewo można wyciąć w jednej chwili. Trzeba natomiast wielu lat, żeby urosło, żeby było piękne i dawało cień. Wycinka jest głupotą. Czuję wielką złość, rozczarowanie i żal.
Andżelika Czerwik: – Ta wycinka, to jakiś beznadziejny pomysł. Po co było te drzewa sadzić? Żeby teraz wyciąć, zniszczyć? Przecież drzewa trzeba szanować. Dają nam cień i zdrowie. O tym, co oznacza wycinka, przekonaliśmy się przed laty, gdy gmina wycięła drzewa na rynku. Mamy teraz betonozę, rynek opustoszał, a przez to padają okoliczne biznesy.
Sabina Chuchro: – Źle robią, bo cień jest potrzebny, a betonoza jest zła. Z drzewami jest ładniej i zdrowiej.
Irena Kubiak: – Jestem przeciwna wycinaniu jakichkolwiek drzew. Bo wytną, a później sto lat trzeba czekać, aż wyrośnie nowe, jeśli w ogóle posadzą. W Bytomiu Odrzańskim mieszkam od urodzenia i jeszcze nigdy nie było tu takiej betonozy, jaka jest teraz.
Na 20 zapytanych osób, tylko jedna opowiedziała się za usunięciem drzew. To Józefa Radosz. – Ja jestem za. Drzewo jest piękne, wiadomo. Ale miasto musi się rozwijać. Jestem za tym, żeby usunąć i żeby było coś nowego – powiedziała.
Burmistrz dementuje
„Czy gmina jest w stanie porzucić plany usunięcia drzew z ulicy Dworcowej? Z czego wynika fakt, że gmina postanowiła te drzewa usunąć? Czy nie ma możliwości, by przeprowadzić inwestycję z ich zachowaniem? Z informacji uzyskanych od mieszkańców wynika, że gmina planuje również usunąć drzewa z rynku. Czy to prawda? Co stoi na przeszkodzie, żeby te drzewa jednak zachować?” – takie pytania wysłaliśmy do urzędu gminy i do burmistrza Jacka Sautera we wtorek.
W środę burmistrz Sauter poinformował, że drzewa z ulicy Dworcowej zostaną przesadzone. Poinformował, że pojawią się też nowe drzewa, że pojawi się tam mnóstwo tui, mnóstwo krzewów, roślin cebulowych i róż.
Burmistrz zaprzeczył, jakoby planował wycinkę drzew na rynku. „Nie jest prawdą, że miały być usunięte drzewa w Rynku” – oświadczył. Poinformował, że te obecne zostaną zrewitalizowane i pojawią się dodatkowe nasadzenia.
Hoszowski ogłasza sukces
Tymczasem R. Hoszowski ogłosił, że to efekt presji ze strony mieszkańców. „Jednak presją społeczna ma sens, drzewa na rynku zostaną. W pierwszym projekcie miały zostać wycięte. Rada dla naszych radnych, nie bójcie się pytać burmistrza o plany zanim zagłosujecie za ich realizacją. Prośba do burmistrza. Panie Jacku, konsultacje społeczne są ważne, zwłaszcza w tak małej społeczności. Będzie fajny rynek, szkoda że bez żadnego lokalu gastronomicznego” – poinformował Hoszowski.
24
Poprzedni artykuł