Radni z Kolska chcą odwołania Grzegorza Wiatera z funkcji przewodniczącego. Czy Eko-Przyszłość stanie się niedługo Eko-Przeszłością?
Po tym jak gruchnęła informacja o podwyżce za śmieci z 38 zł do 47 zł, Grzegorz Wiater, szef Eko-Przyszłości rozpoczął turnee po gminach, żeby wyjaśnić radnym skąd podwyżka. Jeden z pierwszych przystanków zaliczył w Kożuchowie i delikatnie mówiąc, był to występ nieudany.
Radni spytali go co robił przez 13 lat stojąc na czele Związku, żeby stawka nie była tak wysoka? Odpowiedział, że skupiał się na przetargach i na tym, żeby gminy nie musiały dopłacać. A wielkim jego sukcesem było to, że zawsze udawało się znaleźć wykonawcę czyli kiedyś TEW, a później Pre-Zero. Niewtajemniczeni mogliby klaskać, ale bardziej zorientowani wiedzą, że to żadne osiągnięcie, bo Pre-Zero to jedyna firma w okolicy, która ma sortownię oraz flotę śmieciarek i byłoby dziwne, gdyby nie zgłaszała się do przetargów.
Dalej było tylko gorzej, bo gdy spytano G. Wiatera jak można obniżyć cenę, to radził, żeby produkować mniej śmieci i donosić na sąsiadów, którzy oszukiwali w deklaracjach śmieciowych. O ile donoszenie na sąsiadów można sobie wyobrazić, to sytuację w której Związek obniża stawkę już nie. Nawet gdyby jakimś cudem ilość odpadów się zmniejszyła i rachunki Eko-Przyszłości względem Pre-Zero by zmalały, to Związek nadpłaty będzie gromadził na koncie, a nie obniżał stawkę.
Na koniec G. Wiater dał poradę radnemu Piotrowi Skwierzyńskiemu, że jeśli mu za drogo, to niech się przeprowadzi do Zielonej Góry, tam jest stawka 37 zł.
Skandaliczne wypowiedzi
Wypowiedzi G. Wiatera szybko obiegły cały powiat i spotkały się ze sporym niezadowoleniem w gminach. Na reakcje nie trzeba było długo czekać. W środę (18.06.) do gmin został rozesłany list otwarty, pod którym podpisało się 8 radnych z gminy Kolsko.
Jego inicjatorem był radny Tomasz Grycaj. – List jest wyrazem rosnącego niezadowolenia mieszkańców oraz jasno wskazuje, że zarządzanie systemem odpadów wymaga pilnej interwencji. W obliczu drastycznych podwyżek opłat, nasze lokalne władze muszą działać wspólnie by bronić interesu obywateli. Pragniemy przypomnieć, że jesteśmy tu dla mieszkańców, domagamy się nie tylko wyjaśnień, ale przede wszystkim odpowiedzialności i profesjonalizacji działań, które bezpośrednio wpływają na budżet wielu rodzin – tłumaczy T. Grycaj.
List został wysłany do wszystkich 14 gmin, które są członkami Związku, a także do siedziby Eko-Przyszłości.
„Mamy prawo, a wręcz obowiązek, wymagać przejrzystości, gospodarności i szacunki wobec mieszkańców, których reprezentujemy. Tymczasem Związek w obecnej formie nie spełnia tych kryteriów – działa jako pośrednik między gminami a firmą Pre-Zero, będąca de facto monopolistą na lokalnym rynku, i nie wykazuje aktywności w ograniczeniu kosztów funkcjonowania systemu” – czytamy w liście.
Radni stwierdzili, że wypowiedzi przewodniczącego byli skandaliczne.
„(…) w publicznych wypowiedziach zasugerował mieszkańcom, że jeśli chcą płacić mniej za śmieci, mogą się… wyprowadzić do Zielonej Góry. Jako inny sposób na obniżenie kosztów wskazał… donoszenie na sąsiadów, którzy jego zdaniem mogą nielegalnie unikać opłat. Takie wypowiedzi świadczą o całkowitym oderwaniu od realiów życia mieszkańców i obowiązków służby publicznej. Trudno sobie wyobrazić, by osoba o takim podejściu mogła być dalej odpowiedzialna za system obsługujący tysiące rodzin”.
Wywarcie nacisku
Radni apelują do innych rad, aby wywierały nacisk na wójtów i burmistrzów, aby rozpoczęli procedurę odwołania G. Wiatera
„(…) którego działania i wypowiedzi szkodzą reputacji i sprawności Związku” i zatrudnili nowego menadżera. Apelują także o złożenie petycji do Przewodniczącego Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Eko-Przyszłości, którym jest Krzysztof Gola, wójt Bojadeł. W petycji też domagają się odwołania G. Wiatera, a także podjęcia „pilnych działań naprawczych w funkcjonowaniu Związku”.
„Nie podważamy potrzeby wspólnej organizacji gospodarki odpadami. Podważamy jednak sens utrzymywania struktury, która działa nieefektywnie, kosztowanie i nieodpowiedzialnie. Czas na realna reformę, a nie dalsze bezrefleksyjne podnoszenie stawek” – napisali w podsumowaniu.