Strona główna » My bulimy za śmieci, oni liczą zyski

My bulimy za śmieci, oni liczą zyski

przez imperia

Spółka Łużyckie Centrum Recyklingu, przetwarzająca odpady komunalne w Marszowie, chwali się rekordowym zyskiem. Z drugiej strony, mieszkańcy regionu co roku płacą coraz więcej za odbiór śmieci.
Spółka uzyskała w 2024 roku największy zysk w historii swojej działalności, który wyniósł około 13,6 mln zł. Jej udziałowcy zgodnie uznali, że część zysku przeznaczą na wypłatę dywidend, których wysokość określa procentowy udział każdej z gmin. 
– Dywidenda zostanie wypłacona do końca roku. Reszta zysku, czyli blisko 9 mln zł, jako kapitał zapasowy zostanie przeznaczona na inwestycje w spółce, dalsze unowocześnianie technologii przetwarzania odpadów i ich recyklingu. Cieszymy się, bo przez wiele lat spółka notowała straty. Jednak dobre zarządzanie oraz coraz lepszy recykling odpadów dają rezultaty  – mówi prezes zarządu ŁCR Marszów, Jacek Połomka.  
Największe dywidendy oczywiście zyskali najwięksi udziałowcy: miasto Żary – 976 tys. zł oraz Żagań – 684 tys. zł. Na 488 tys. zł może liczyć gmina Lubsko, 418 tys. zł – Gubin, 288 tys. zł – gmina wiejska Żary, 184 tys. zł – gmina Jasień, 180 tys. zł – gmina Iłowa, 164 tys. zł – gmina wiejska Żagań, 148 tys. zł – gmina Trzebiel, po 88 tys. zł – Gozdnica i gmina Brody, 84 tys. zł -gmina Tuplice, 80 tys. zł – gmina Lipinki Łużyckie, po 64  tys. zł – gmina Wymiarki i gmina Łęknica. 
Wróżenie z fusów
Czy rekordowy zysk przełoży się na ustabilizowanie cen opłat za śmieci? A za te mieszkańcy miast i wiosek obu naszych powiatów płacą coraz więcej. 
– Mamy jedne z najniższych cen wśród instalacji przetwarzania odpadów w całym kraju. Nie jestem jednak politykiem, aby prognozować, czy w najbliższych miesiącach opłata za tonę odpadów „na bramie” wzrośnie. Sytuacja gospodarcza w Polsce jest tak nieprzewidywalna, że nie chcę składać deklaracji – zaznacza J. Połomka. 
Najdrożej w gminie Żary
Najdroższe stawki mają w gminie wiejskiej Żary. Tam odbiór odpadów od jednej osoby wynosi 46 zł. Podwyżka z początkiem tego roku wyniosła aż 8 zł. Jak uzasadnił wójt Leszek Mrożek w uchwale o wzroście ceny, złożyła się na nią wysoka inflacja, wzrost płac, cen paliw i  prądu.
 Wiosną tego roku wzrost stawki odczuli też mieszkańcy jednej z najbiedniejszych gmin w powiecie żagańskim – Wymiarki. Tu stawka wzrosła jeszcze bardziej – aż o 9 zł (z 33 zł do 42 zł). 
– Stawka nie była podnoszona od lat, gmina ponosi coraz większe koszty obsługi gospodarki śmieciowej. Co roku przetarg wygrywa tylko jedna firma, nie ma konkurencji. Żarski Pekom dyktuje cenę – tłumaczy podwyżkę wójt gminy Wymiarki, Lech Miszewski. –  To, że spółka z Marszowa generuje takie zyski, nie ma przełożenia na wysokość cen za śmieci. Ceny dyktują firmy odbierające odpady, u nas monopolistą jest Pekom. W naszym przypadku największe koszty generuje transport.  
Żary chciały doścignąć resztę gmin
Od początku tego roku więcej za odpady płacą też mieszkańcy gminy Brody.  Podwyżka wyniosła aż 6 zł – z 38 zł do 44 zł. 
 – Mieszkańcy generują coraz więcej odpadów, koszty rosną. Do tego różnie wygląda segregacja odpadów, szczególnie na cmentarzach. Również wielkogabarytów przybywa – tłumaczy burmistrz gminy Brody, Beata Kowalczuk.   
  Jak się okazuje, to najbogatsze w regionie Żary mają najniższe stawki za odpady. Choć burmistrz Edyta Gajda planowała podwyżkę o 8 zł – z 30 do 38 zł, a więc aż o 30 procent. Po nagłośnieniu przez gazetę „Regionalną” sprawy dotyczącej ogromnych zysków spółki Pekom, która zarabia na odbiorze odpadów od mieszkańców, większość radnych wycofała uchwałę o podwyżkach.
Na co pójdą dywidendy?
Zyski gminy przeznaczą na inwestycje lub zmniejszenie deficytu w budżecie. Za wypłatą dywidend burmistrz Żagania Sławomir Kowal był już rok wcześniej.
– Uważam, że spółka powinna się dzielić pieniędzmi z zysku, tym bardziej, że jego większość i tak przeznaczy na rozwój – zaznacza. – Żagań swoją dywidendę wyda na pierwszy etap budowy drogi na ul. Liszta. 
– Dla tych mniejszych gmin ta dywidenda nie jest znacząca, choć my te 164 tys. zł spożytkujemy najlepiej, jak się da – zaznacza wójt gminy wiejskiej Żagań, Leszek Ochrymczuk.  – Większość zysku powinna pójść na dalszy rozwój spółki i ulepszanie przetwarzania odpadów, aby uniknąć drastycznych podwyżek „na bramie” spółki w Marszowie.
Gmina Wymiarki ma obok Łęknicy najmniejsze udziały, więc i dywidenda będzie najniższa – 64 tys. zł.  
– Jak już dostaniemy te pieniądze, to pomniejszymy o nie deficyt budżetowy – zapowiada wójt L. Miszewski. 
 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz