Strona główna » Gruba kasa w błoto

Gruba kasa w błoto

przez imperia

Blisko pół miliona złotych wydane na projekty inwestycji w Żaganiu poszło w błoto. A to dlatego, że obecny burmistrz ma inną wizję, niż jego poprzednik.
Najwięcej pieniędzy na opracowanie projektów pochłonęło miejskie kąpielisko przy ul. Niepodległości. 
– Dwa poprzednie projekty razem kosztowały 322 tys. 260 zł. Zostały ostatecznie odrzucone, a w styczniu tego roku podpisano nową umowę w formule „zaprojektuj i wybuduj”. A więc na nowy, trzeci już projekt, pójdą kolejne pieniądze, co ma rzekomo obniżyć koszt inwestycji oszacowany na 14 mln 585 tys. zł – wylicza radny Piotr Łoś, który interpelował w sprawie kosztów tej inwestycji.
Burmistrz S. Kowal podkreśla, że poprzednie projekty na basen były felerne. Zakładały stworzenie z basenu brodzika z likwidacją dwóch torów pływackich i wyłączeniem z użytku skoczni. Poza tym, koncepcja przewidywała budowę niecki ze stali, a następnie – tworzywa sztucznego, na co nie starczyłoby ok. 14 mln zł, jakie miasto miało na ten cel.  
– W tej sytuacji musieliśmy wybrać najtańszą opcję, czyli wyłożenie starej betonowej niecki siatką. Stąd też konieczność zmian w projekcie – mówi Kowal.
Baza gdzie indziej
Ale to nie jedyne pieniądze na projekty miejskich inwestycji, które poszły w błoto. Poprzedni burmistrz Żagania planował przenieść bazę spółki Miejskie Przedsiębiorstwa Oczyszczania i Robót Drogowych na ul. Miodową, gdzie wcześniej mieścił się Zakład Gospodarki Mieszkaniowej. Mimo wydania 95 tys. zł na projekt budowy nowej bazy dla spółki na terenie przy ul. Miodowej, burmistrz S. Kowal ma inną lokalizację dla MPOiRD – nowa siedziba miałaby powstać na terenie strefy przemysłowej przy ul. Asnyka. Potrzeba na to kilku  milionów. 
– Budynek przy Miodowej jest zdewastowany, poza tym nie ma tam odpowiednich warunków na bazę spółki – zaznacza burmistrz.
Kolejne 45 tys. zł kosztowało opracowanie projektu przebudowy budynku socjalnego przy ul. Przyjaciół Żołnierza (zwanego „Matysiakami”), która miała przynieść 24 mieszkania komunalne. Urzędnicy uzyskali pozwolenie na budowę, złożyli wniosek o 85-procentowane dofinansowanie z Banku Gospodarstwa Krajowego. Ale S. Kowal nie chce brnąć w ten projekt,  planuje wyburzyć obskurne „Matysiaki”. 
– Szkoda, że kolejni burmistrzowie Żagania nie lubią kontynuować zadań swoich poprzedników. Przez to pieniądze podatników idą w błoto – podkreśla P. Łoś.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz