Przedsiębiorca, który stara się o kwity na składowisko w Brożku (gmina Brody), ma coraz więcej kłopotów. Siedzi za kratkami w związku ze śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Krajową, ma też dwie sprawy w żarskim sądzie.
W żarskim sadzie trwa proces pomiędzy przedsiębiorcą, który prowadził składowisko odpadów w Brożku, a właścicielem terenu, gdzie ono się znajduje. W środę, 14.05., odbyło się kolejne posiedzenie. To sprawa prywatno-skargowa. Dotyczy naruszenia nietykalności cielesnej, m.in. przez Dezyderego W.
– Polegać ono miało na spryskaniu gazem mężczyzny, który wniósł prywatny akt oskarżenia przeciwko dwóm mężczyznom, w tym właśnie Dezyderemu W. – mówi Robert Matysiak, wiceprezes Sądu Rejonowego w Żarach i jednocześnie przewodniczący składu sędziowskiego.
Sąd nie wiedział
O tym, że jeden z oskarżonych jest tymczasowo aresztowany, R. Matysiak dowiedział się od pełnomocnika oskarżyciela prywatnego.
– Podczas posiedzenia przedstawił artykuły prasowe, z których to wynikało – dodaje R. Matysiak.
Na posiedzenie oskarżony się nie stawił, ale też nie miał takiego obowiązku. Sąd wysłuchał jego stanowiska podczas wcześniejszych rozpraw. Nie było też tego dnia jego obrońcy, który wcześniej pisemnie poinformował sąd o wypowiedzeniu pełnomocnictwa
W żarskim sądzie toczy się jeszcze jeden analogiczny proces, który wytoczył syn poszkodowanego w sprawie prowadzonej przez R. Matysiaka.
Stronami procesu w żarskim sądzie są przedsiębiorcy związani ze składowiskiem odpadów w Brożku. Jeden z nich (który w procesie występuje jako poszkodowany) prowadził tam działalność przez ostatnie lata, również gdy wybuchł pożar w 2017 r. Akcja gaśnicza trwała wówczas okrągły miesiąc, a pożarzysko zostało zasypane piachem. Drugi (oskarżony) jest właścicielem tego terenu i zwrócił się do marszałka województwa lubuskiego o wydanie pozwolenia na przetwarzanie odpadów, uwzględniającego zezwolenie na przetwarzanie odpadów na terenie działek, gdzie znajduje się sarkofag z pogorzeliskiem po pożarze z 2017 r. Pojawiają się więc obawy, co z tym będzie. Bo właściciel poprzedniej firmy jest niewypłacalny.
Tajemnicą poliszynela jest, że często dochodziło do konfliktów, bo dotychczasowy dzierżawca terenu nie chciał go opuścić. Były nie tylko słowa, ale dochodziło do rękoczynów. W efekcie sprawy trafiły do sądu.
Ogłoszenie wyroku w żarskim sądzie zaplanowane jest na 21.05.
Miliony w lewych fakturach
Ale przedsiębiorca, który ma wytoczoną sprawę z oskarżenia prywatnego, ma na głowie większe kłopoty. Przypomnijmy. Sprawa Dezyderego W. ma drugie dno. I to o tym mowa jest w artykułach wspomnianych przez sędziego. Bo łódzki pion prokuratury nadzoruje śledztwo dotyczące działania zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się popełnianiem przestępstw przeciwko środowisku, polegających na fikcyjnym obrocie odpadami, wystawianiu i posługiwaniu się nierzetelnymi Kartami Przekazania Odpadów, dotyczącymi faktycznego miejsca magazynowania i przekazywania odpadów, w tym niebezpiecznych i rakotwórczych, a także przestępstw skarbowych, polegających na uszczuplaniu należności podatkowych z tytułu podatku VAT i CIT.
– Do tej pory w śledztwie zatrzymano 46 osób, którym prokurator przedstawił łącznie ponad 17 tys. zarzutów. Wśród podejrzanych są 4 osoby, które kierowały zorganizowaną grupą przestępczą. Pozostałe osoby podejrzane są o udział w zorganizowanej grupie przestępczej popełniającej przestępstwa m.in. przeciwko środowisku i wiarygodności dokumentów, w tym także 15 osób, którym prokurator przestawił zarzuty prania brudnych pieniędzy. Wśród podejrzanych jest m.in. osoba, która wystawiła ponad 600 nierzetelnych faktur VAT na kwotę ponad 11 mln zł. Wobec 13 zatrzymanych osób sąd na wniosek prokuratora zastosował izolacyjny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy – poinformowała nas Katarzyna Calów-Jaszewska, rzeczniczka Prokuratury Krajowej. I dodała: – Jedną z zatrzymanych i aresztowanych osób jest Dezydery W.
Wzięli pod lupę?
Pytamy w Prokuraturze Krajowej, czy interesuje się składowiskiem w Brożku. Z odpowiedzi wynika, że śledczy badają i inne składowiska, poza tymi, o których już informowali – w województwie dolnośląskimi wielkopolskim. Szczegółów podawać jednak nie chcą.
– Poza lokalizacjami podanymi wcześniej nie ujawniamy informacji o lokalizacjach składowania odpadów objętych śledztwem – zastrzega K. Calów-Jaszewska
Kłopot z kontaktem
W Urzędzie Miasta w Brodach prowadzone jest też postępowanie w sprawie wydania decyzji środowiskowej. Od jakiegoś czasu urzędnicy mają kłopot w kontakcie z przedstawicielem spółki Technika Brożek. Urząd czeka też na opinie WIOŚ, RDOŚ, Wód Polskich, bo do tej pory stanowisko wydał tylko Sanepid. Zresztą negatywne.
18