Choć Rafał Szymczak dyrektorem żarskiego muzeum jest od kwietnia, to już może pochwalić się sukcesami. Burmistrz go ceni, już przyznała dotację, m.in. na zakup niezbędnego komputera.
Prawie 100 tys. zł dotacji z budżetu miasta dostanie Rafał Szymczak, dyrektor żarskiego Muzeum Pogranicza Śląsko-Łużyckiego. 20 tys. zł idzie na komputer i oprogramowanie do niego, a 75 tys. zł – na budowę dwóch ubikacji w powstającej Strefie Odkrywania Wyobraźni i Aktywności (SOWA) w Rynku.
– Kiedy przyszedłem do pracy w muzeum, to na biurku nie było nic. Ten komputer, z którego korzystam, wziąłem od pracowników. Poprzednia dyrektor podobno korzystała z prywatnego sprzętu – mówi R. Szymczak, dyrektor żarskiego muzeum.
Na biurku nie było nic
Wystąpił więc do Edyty Gajdy, burmistrz Żar, z prośbą o dotację z budżetu miasta na zakup komputera dla siebie.
– W takiej placówce, jak nasza, sprzęt komputerowy jest potrzebny. Dodatkowo zakupię programy graficzne, bo nie możemy pracować na darmowych – mówi nowy dyrektor muzeum.
Wydatki na komputer i oprogramowanie dyrektor oszacował na 20 tys. zł.
Musi mieć dwie
To nie jedyne pieniądze, które trafią do dyrektora Szymczaka. Dostanie również 75 tys. zł na zbudowanie dwóch ubikacji w pomieszczeniach, gdzie już od września tego roku ma działać SOWA.
– Tam obecnie jest jedna toaleta, a my musimy mieć dwie. Osobno dla kobiet i mężczyzn. Dostosowane dla osób niepełnosprawnych – podkreśla dyrektor muzeum.
Pomysł na zamek
Przyznaje również, że chce tam przenieść w przyszłości wszystkich pracowników muzeum.
– Po wyremontowaniu zamku nie będziemy przenosili biur do niego, żeby go nie ogrzewać. Zamek będzie dostępny głównie latem. W zimie będziemy go udostępniać w ograniczonym zakresie, na prośbę grup zwiedzających – wyznaje R. Szymczak.
Biura pracowników muzeum mają mieścić się w kamienicy w Rynku, tam, gdzie kiedyś mieściły się biura dyrekcji banku.
18
Poprzedni artykuł