O dramacie z diagnozą w żagańskim szpitalu opowiada Dariusz Dobrochłop. Jego żonę odesłali ze… zgagą. A miała zapalenie trzustki.
Małgorzata Dobrochłop z podżagańskiego Bożnowa dostała ostrego bólu brzucha w nocy, 13 czerwca. Około godz. 4.00 mąż zawiózł ją do żagańskiej filii 105. Szpitala Wojskowego. Tam lekarz przyjął ją w ramach nocnej opieki zdrowotnej.
– Czekaliśmy na niego na parterze. Dzwoniliśmy raz, drugi. W końcu zeszła pielęgniarka, z pytaniem: „co tak nerwowo?” – opowiada Dariusz Dobrochłop. – Mimo że żona żaliła się na silny ból w nadbrzuszu, badanie lekarza przebiegło bardzo szybko, a objawy potraktowano jako zgagę. Dostała lek typu omeprazol, którego działanie polega na hamowaniu wytwarzania kwasu solnego w żołądku. Odesłali ją do domu, bez żadnej diagnostyki.
– Mama około godz. 12:00 straciła przytomność – dodaje syn państwa Dobrochłop, Maciej. – Trzeba było wezwać pogotowie. Podali lek podjęzykowo na ciśnienie, zmierzyli poziom cukru, po kilku minutach ciśnienie. Po podaniu leków przeciwbólowych mamę, mimo wyraźnych objawów typu osłabienie, wymioty, ostry ból, odesłano do domu! Ratownik pozwolił sobie na nieprofesjonalny komentarz, mówiąc do taty: „Proszę się zajmować żoną.”
Szybka reakcja
Ból w nadbrzuszu nie ustępował. Nasilał się. O godz. 18.00 rodzina zawiozła panią Małgorzatę do Szpitala na Wyspie w Żarach.
– Mama została natychmiast przyjęta na oddział i skierowana na badania przez doktora Damiana Hylę. Zdiagnozowano u niej ostre zapalenie trzustki. Trwa dalsza diagnostyka pęcherzyka żółciowego. Lekarze rozważają operację – dodaje M. Dobrochłop.
– Lekarz był zdziwiony, że żona nie została przyjęta na oddział w 105. Przyznał, że nieleczone ostre zapalenie trzustki może doprowadzić do komplikacji, w konsekwencji do śmierci – mówi pan Dariusz.
– Pacjentka trafiła do nas w stanie, który wymagał hospitalizacji. Ostre zapalenie trzustki wymaga leczenia szpitalnego, kolejne badania wykażą, czy w organizmie nie ma więcej chorób – mówi dr Damian Hyla.
Skarżą do NFZ
Rodzina dziękuje D. Hyli i pracownikom Szpitala na Wyspie za uratowanie życia pani Małgorzaty, za empatię i szybką pomoc.
A co na to dyrekcja 105. Szpitala Wojskowego?
– Sprawa zostanie przekazana do właściwego działu w celu jej dokładnego wyjaśnienia – odpowiada nam Justyna Wróbel-Gądek, rzecznik 105. – Jednak pragnę przypomnieć, że pacjentowi przysługuje możliwość wniesienia zażalenia do kierownika podmiotu leczniczego.
Państwo Dobrochłop na zachowanie lekarza z żagańskiej filii 105. Szpitala Wojskowego napisali skargę do Narodowego Funduszu Zdrowia.
– Nasz przypadek potwierdził wcześniejsze złe opinie o żagańskim szpitalu. Niestety, jego jakość spada z roku na rok, podobnie jak ilość oddziałów czy poradni – kwitują.
Do tematu wrócimy.
22
Poprzedni artykuł