Nowosolski szpital otrzymał 30 mln zł dofinansowania na zakup sprzętu. – Dzięki temu będziemy jednym z najlepiej wyposażonych szpitali w regionie jeżeli chodzi o diagnostykę i leczenie onkologiczne – mówi dyrektor Jarosław Sieracki.
– Cytując klasyka, yes, yes, yes, mamy to! – mówi Jarosław Sieracki, dyrektor szpitala w Nowej Soli. Jego placówka otrzymała dofinansowanie w wysokości 30 mln 238 tys. zł. Łączna wartość projektu opiewa na 33 mln 517 tys. zł. Prawie 3,3 mln zł to wkład szpitala, który musi iść na opłacenie podatków. Unia Europejska zdecydowała, że Vat nie będzie kwalifikowalny przy rozliczaniu inwestycji w ramach środków z Krajowego Planu Odbudowy.
Szpital musi wykorzystać środki do czerwcu 2026 roku, dlatego dyrekcja nie chciała wchodzić w żadne inwestycje budowlane. Zdecydowano, że bezpieczniej będzie zakupić sprzęt, a tylko w niewielkim stopniu zmodernizować wnętrze. Wyremontowana ma być np. pomieszczenie mammografu, rezonansu i centralnej endoskopii. Najwięcej milionów ma jednak pójść na specjalistyczne urządzenia do diagnostyki i leczenia.
Rezonans za 6,7 mln zł
– Największym zakupem, będzie zakupu rezonansu do zakładu diagnostyki obrazowej. Jego wartość szacuje się na około 6,7 mln zł – zdradza J. Sieracki. To jeden z tzw. kamieni milowych. Pozostałymi są m.in. mammograf, a także urządzenia do pracowni endoskopii i oddziału patomorfologii. – Jeśli wykonamy ten etap, to przystąpimy do zakupu sprzętu do kolejnych oddziałów i komórek. Część sprzętów ma do nas trafić w tym roku, a co do pozostałych dajemy sobie czas do marca 2026 roku – mówi dyrektor.
Na liście jest m.in. zakup skanera wraz z oprogramowaniem do patomorfologii – 1,5 mln zł, mammograf cyfrowy – 1 mln zł, system endoskopowy i laparoskopowy z obrazowaniem (dwa takie mają trafić na blok operacyjny) – 1,1 mln zł sztuka, cztery aparaty do znieczuleń – koszt jednego 250 tys. zł, czy histeroskop na oddział ginekologii – 440 tys. zł.
– Łącznie we wniosku jest prawie 60 pozycji zakupowych. Dzięki temu będziemy jednym z najlepiej wyposażonych szpitali w regionie jeżeli chodzi o diagnostykę i leczenie onkologiczne – mówi dyrektor.
Kumulacja na rynku [paywall]
J. Sieracki obawia się, że dzisiejsze ceny specjalistycznych urządzeń medycznych mogą się różnić od tych, które były podawane we wniosku.
– Zapewne nastąpi teraz kumulacja na rynku, bo pamiętajmy, że im większy popyt, to producenci będą narzucać wyższą marżę. Jest wielu producentów tego typu specjalistycznych urządzeń. Są producenci z Polski, ale także z Japonii, Chin, z Unii Europejskiej oraz ze Stanów Zjednoczonych. Nie wiadomo jak na ceny wpłyną też cła o których słyszymy. Przetargi pokażą jaki będzie popyt na rynku, bo nagle w jednym czasie w przeciągu 15 miesięcy będą realizowane w Polsce potężne zakupy sprzętu medycznego – mówi J. Sieracki.
– Przy tej okazji chciałbym podziękować wszystkim pracownikom, którzy w tym uczestniczyli, także zarządowi powiatu i staroście za wsparcie oraz poprzedniej pani dyrektor Bożenie Osińskiej – dodaje dyrektor.
34
Poprzedni artykuł